Łączna liczba wyświetleń

piątek, 31 maja 2013

Harry Styles imagin.

Ho ho! TU BELLA. Zaszalałam z tym imaginem. Co tam u was?

Jeszcze tylko miesiąc i WAKACJE. Ale najpierw zrealizuje swój cel: poprawić zagrożenie z matmy.
Dzięki za pomoc Alicja w pisaniu imagina ;*

Z okazji jutrzejszego dnia dziecka, życzę wam pogody ducha, abyście zawsze byli uśmiechnięci i pomimo problemów, które otaczają każdego z nas potrafili cieszyć się każdą chwilą i odnaleźć swoje miejsce w tym świecie. Myślę, że każdy z nas czuje się chociaż w odrobinie dzieckiem.

DEDYKACJA DLA:  jeniss10

Piszcie komentarze z opinią i pozostawiajcie swoje blogi, chętnie poczytam.


____________________________________

 Ostatniej nocy miałam sen. Szalony sen. Życzenie zostało spełnione. Nie prosiłam o pieniądze czy wielką rezydencję. Ja po prostu chciałam jeszcze jeden dzień z Tobą. Jeszcze jeden dzień, jeszcze chwile, jeszcze raz zobaczyć z Tobą zachód słońca i może byłabym zadowolona. Zostaw mnie. Chcę jeszcze jeden dzień z Tobą...

Siedziałam w bujanym fotelu, który dzieliłam z Lousiem. Jest moim najlepszym przyjacielem, tak jak kiedyś był przyjacielem równie mojego zmarłego męża Harrego.
Trzymałam syna w swoich ramionach. Natalia, moja córka, siedziała na podłodze i rysowała coś z Louisem na kartce.
To już rok od jego śmierci. Sześć miesięcy temu urodziłam syna,którego nazwałam Hazza, po tacie. Natalia to również jego córka. Nagle ktoś przerwał przyjemną ciszę.
-Możemy iść do parku? Chcę pogadać z tatusiem  -spytała. Skinęłam głową i owinęłam dziesięcioletnią dziewczynkę w uścisku.  
-Możemy go zobaczyć.  Muszę tylko położyć spać Hazzę i wtedy możemy pójść na tak długo jak chcesz - odpowiedziałam jak najłagodniejszym głosem.
 -Ubierz już płaszczyk i powiedz Louisowi, że idziemy. Może zechce popilnować Hazzusia - powiedziałam, a Natalia posłusznie pokiwała głową i zbiegła schodami na dół.
Gdy usłyszałam,że jest już na dole wstałam, nadal trzymając syna w ramionach.
-Jesteś gotowy? Mamy zamiar iść zobaczyć tatusia. Jesteś taki podobny do niego- wyszeptałam patrząc na jego twarz.
Natalia i Louis byli w salonie, z którego dobiegał hałas.
-Natalia nie! Mówiłem wam sto razy w ciągu ostatniego roku, za każdym razem, gdy ty i [Twoje.Imię] chcecie pójść do niego...
Natalia patrzyła na niego, a łzy spływały po jej twarzy.
-Nie tęsknisz za nim w ogóle? -spytała cichutkim głosikiem, jak by się bała odpowiedzi.
Louis westchnął.
-Natalia, on był moim najlepszym przyjacielem. Brakuje mi go bardzo. I nie powinienem na ciebie tak krzyczeć. Przepraszam, mogę cię przytulić?
Natalia wytarła łzy chusteczką i uściskała go delikatnie.
-W porządku. Ja i mama powinniśmy już iść. Myślę, że chce byś popilnował Hazze przez ten czas.
Louis wstał z kanapy.
-Będę go obserwował. Ty i mama potrzebujecie czasu, aby porozmawiać z Harrym, nie martwiąc że małemu jest zimno. Idź po płaszcz, dziś jest naprawdę zimno- powiedział Louis.
____________________________________
Kiedy dotarłyśmy do parku, Natalia przysiadła na schodach obok pomnika. Po jej policzku zaczęły spływać łzy.
-Natalia? Wszystko w porządku? - spytałam, a dziewczynka pociągnęła nosem.
-Dobrze, po prostu chcę, aby on tutaj nadal był. Szkoda, że wiem, że on mnie nie słyszy- wyjaśniła. Pocałowałam dziewczynkę w czubek główki.
-Wrzuć ten pieniążek do fontanny i pomyśl życzenie. To sprawi, że poczujesz się lepiej.
Natalia wstała i podeszła do fontanny znajdującej się obok pomnika.
-Szkoda, że mój tata już nie żyje. Chciałabym jeszcze raz poczuć jak mnie przytula -powiedziała i wrzuciła pieniążek do wody.
-Kochanie, pamiętaj, że tatuś już zawsze będzie w Twoim serduszku. - mówiąc to przyłożyłam drobną dłoń Natalii do jej serca.
- Zawsze będzie tutaj. Obiecuję Ci to - dziewczynka uśmiechnęła się blado, ale jednak się uśmiechnęła. Czułam, że moje słowa ją przekonały choć troszeczkę. Chciałam zobaczyć ten piękny uśmiech. Wytarłam jej twarzyczkę z łez, po czym chwyciłam ją za rękę i powoli ruszyłyśmy w stronę grobu.
Tuż po zachodzie słońca powiedziałam do córeczki:
-Natalko, myślę że powinniśmy już iść do domu. Nie wiem jak Louis radzi sobie z Hazzą. Mam nadzieję, że nie płakał. Chodź, sprawdźmy jak daje sobie radę. Dobrze?
Pokiwała głową i wstała z ławeczki znajdującej się koło grobu. Zaciskała łzy w oczach i próbowała być silna.
-Kocham Cię tatusiu. Zobaczymy się jutro - wyszeptała i delikatnie przetarła dłonią po płycie grobu.
Kiedy dotarłyśmy do domu, otworzyłam przed nią drzwi i powiedziałam:
-Jutro możemy być dłużej przy tatusiu. Prześpij się teraz.
Gdy dotarłyśmy do jej pokoju Natalia przebrała się w piżamę, umyła się i położyła w łóżku.
-Mamo, możesz spać tu ze mną i z Hazzą? Nie czuje się zbyt dobrze- spytała cichutki głosikiem.
Skinęłam głową na znak potwierdzenia. Poszłam do pokoju Hazzy i wyciągnęłam go z łóżeczka. Delikatnie stąpając po podłodze wróciłam do Natalii. Położyłam koło niej synka, a sama wygodnie ulokowałam się obok.
  Zaczęłam wpatrywać się w okno. Po kilku minutach zobaczyłam jakąś twarz. Nigdy nie spodziewałam się, abym mogła jeszcze raz ją ujrzeć. Wydawała się taka realna. Wciąż wyglądał pięknie i młodo. Czyżbym już do reszty zwariowała? Nie, to mi się chyba śni.
Łzy spływały po moich policzkach. Jak miałam sobie z tym poradzić? Widziałam go.
-Harry?- wydusiłam po chwili. Ten widok zaparł mi dech w piersiach.
Młody mężczyzna zamrugał i przetarł oczy. Wyciągnął rękę, chciałam ją chwycić, niestety.. Niestety, oh przenikał przez moją.
-[Twoje.Imię] wiem,że nie jesteś tu dla mnie. To wspaniałe, że dajesz tyle miłości naszym dzieciom. Natalia naprawdę Cię teraz potrzebuje. Nigdy nie widziałem jej w takim stanie. Przykro mi, że was opuściłem. Przepraszam, że was zraniłem. Mam nadzieję, że kiedyś mi wybaczysz. Nawet jeśli nie mogę, wciąż cię kocham...
Zaczęłam płakać. Chciałam jak najszybciej go przytulić, tylko.. Jak?
-Wybaczam ci Harry. Kocham ci tak bardzo. To nie twoja wina,że umarłeś. Ważne, że powróciłeś. Bóg mnie nie opuścił. Tak bardzo tego pragnęłam... Ale.. Harry, chciałabym cię przytulić.. Ale.. Ty jesteś zjawą.
-Musisz spróbować. Postaraj się. Poczuj mnie wyczuć. Musisz tylko uwierzyć, że możesz.
-Dobrze, spróbuję. - przybliżyłam się do Harrego, który rozłożył czule ramiona. Wiedziałam, że to nie przyjdzie mi łatwo, ale zawsze warto spróbować. Przypomniałam sobie jak pachnie, przypomniałam sobie dotyk jego skóry, wyobraziłam sobie jego uścisk. Brakuje mi tego.
 Udało się. Harry zamknął mnie w swoich silnych ramionach. Niestety nie poczułam tego ciepła, które czułam kiedyś. Było mi bardzo zimno, gdyż Harry, którego teraz widzę to tylko kłębek jakiejś energii. Ale udało mi się go poczuć. To nie było takie trudne. Po chwili spojrzałam na niego. Moja twarz pobladła.
- [Twoje.Imię] Co się stało? Wyglądasz jak byś zobaczyła ducha. Hej nie płacz. Jest dobrze. Jestem tu...
Pociągnęłam nosem.
-Jest dobrze. Tęskniłam za tobą. Nie chce znów walczyć. Życie jest na to za krótkie- powiedziałam, Harry pocałował moje mokre od łez policzki.
-Czułem się taki zagubiony bez ciebie. Kocham Cię. A teraz spróbuj zasnąć.
-Prawdopodobnie chcesz pobyć z dziećmi sam.Pójdę do sypialni- uśmiechnęłam się. Harry pokręcił głową.
-Chce, abyś została tu z nami. Połóż się obok nas. Dobranoc [Twoje.Imię]. Kocham cię.

W środku nocy zobaczyłam,że moja  matka stoi przed łóżkiem. Mówiła cichym głosem:
-Kochanie... Jestem bardzo dumna z tego, jaka jesteś i jak bardzo się troszczysz o swoją rodzinę. Zdecydowałam się wysłać tego młodego człowieka z powrotem do Ciebie. Jednak jest pewien haczyk...
Usiadłam na łóżku delikatnie, tak żeby nikogo nie obudzić.
-Jaki haczyk? Będzie cierpieć? Jeśli tak jest to, po prostu weź go z powrotem!
Mama westchnęła i delikatnie położyła dłoń na jej policzku.
-Nie, skarbie. On nie będzie cierpiał. Jednak za trzy dni on wróci tam skąd przyszedł. Masz trzy dni z nim. Nie więcej, nie mniej. Kocham cię. Muszę już iść...

Pierwszą rzeczą jaką mogę zrobić to dziękować za spędzenie z Tobą czasu.Chciałabym odłączyć telefon, wyłączyć telewizor. Będę z Tobą w każdej sekundzie. Mów mi, że nadal mnie kochasz. Chciałabym robić to wszystko w każdy dzień, z Tobą.


Natalia rano wyszła do szkoły, a po południu poszłam ją odebrać. Nie powiedziałam jej, że Harry wrócił. Nie byłam pewna, jak na to zareaguje.
Zawołałam Louisa  do sypialni.
- Wszystko w porządku? Przysięgam, że sprawdzałem co u Hazzy. Miałam na niego oko cały czas.
Zmusiłam się, aby się nie śmiać.
-Wszystko w porządku. Po prostu, coś chce ci powiedzieć, a bardziej ktoś... - powiedziałam, a on  zmarszczyła brwi.
-Czemu tu pachnie piwem i papierosami?- nie wytrzymałam i się roześmiałam.
-Louis, to może głupio brzmieć, ale... Moja mama, przywróciła Harrego do życia na trzy dni. Mamy trzy dni, aby z nim się pożegnać...
Chłopak przytulił mnie.
-Jesteś pewna, że on tu jest? Jesteś pewna, że mój przyjaciel żyje? Oh My God. Muszę do zobaczyć! - był podekscytowany. Uśmiechnęłam się.
-On tutaj jest. Myślę, że jeszcze śpi. Nie chciałam go budzić, chodź.
Louis ostrożnie podszedł do łóżka.
-Harry, jeśli się nie obudzisz powiem Natalii co robiłeś w jej wieku.
Harry przeciągnął się i ziewnął.
-Louis zamknij się. Obudzisz Natalie. To trwało wieki, aby ukołysać ją do snu w nocy. Gdzie ona jest?
Nic nie odpowiedział tylko przytulił go.
-Natalia  jest w domu. Czy chcesz iść na obiad tylko ja i ty? Możemy pójść na kilka drinków?
Harry pokręcił głową.
-Za każdym razem, jak idziemy na kilka drinków to wracasz do domu pijany. Nie masz nic przeciwko bym spędził z Natalią troszkę czasu? Myślę, że to pozwoli jej poczuć się lepiej wokół mnie. Jeśli ci to przeszkadza, zrozumiem...
Louis cichutko westchnął.
-Nie mam nic przeciwko. Pójdę po nią. A tak poza tym, wyglądasz jak byś potrzebował więcej snu.
Louis poszedł po Natalie spokojnie idąc korytarzem. Dziewczynka niosła brata w ramionach. Zaschło jej w gardle, kiedy zobaczyła twarz taty. Podała Hazze do mnie  i podbiegła do łóżka. Rzuciła mu się w ramiona.
-Myślałam, że nigdy się nie zobaczymy. Tęskniłam tak bardzo. Tatusiu, kocham cię.
Harry pocałował ją w czoło.
-Jestem tu skarbie. Kocham cię. Rozmawiałem z mamą i spędzimy  cały wieczór i noc razem. Będziesz miała wolne od szkoły przez trzy dni. Co ty na to? Może pooglądamy jaki film?
Skinęła lekko głową, ale nie zwalniała Harrego z uścisku. Harry potargał jej włosy.
-Kochanie, naprawdę musisz mnie puścić. Wrócę na dół w zaledwie minutę.
Harry ubrał się w ciuchy przygotowane przeze mnie i zszedł do salonu, gdzie już mieliśmy wybrany film.
Po skończonym seansie postanowiłam położyć Hazze do łóżeczka. Po chwili usłyszałam cichutkie pukanie do drzwi prowadzących do pokoju synka.
-Hej- powiedział Harry, a ja się uśmiechnęłam. Odwzajemnił uśmiech.
-Skarbie słuchaj. Nie chce, żeby to głupio brzmiało, ale... Co to za dziecko? Czy to Louisa i twoje? Pasujecie do siebie. Fajnie,że jesteście razem...
Odwróciłam wzrok od niego. Nie mogłam spojrzeć mu w oczy.
-To jest twój syn- wyjaśniłam. Zamrugał oczami.
- [Twoje.Imię] żartujesz prawda? Nie możemy mieć syna... Zostawiłem cię z dwójką dzieci...To niemożliwe- powiedział, a ja zaczęłam płakać.
-[Twoje.Imię] spójrz na mnie- poprosił.Wytarłam dłonią łzy i szepnęłam:
-Ma na imię Hazza. Urodził się sześć miesięcy temu. Nie wiem jak, ale coś...Coś nie mogę uwierzyć nadal, że tu jesteś. Myślałam, że jak się obudzę to już cię tu nie będziesz. Tylko trzy dni...
Harry spojrzał na synka.
-Moje dziecko... Mogę go potrzymać?-spytał, a ja skinęłam lekko głową i podałam mu go. Pocałowałam ciepłą główkę Hazzy i przytuliłam ich obu. Przemoczyłam mu koszulkę łzami, ale go to nie obchodziło.
-Hej skarbie. Jetem tu. Cii...
_________________________________________________________

Harry wstał rano i poszedł do pokoju córki. Delikatnie potrząsnął ją za ramię.
-Córeczko... Możemy chwilę porozmawiać?
-Coś się stało tatusiu?- spytała. Harry uśmiechnął się.
-Natalia, teraz jestem tutaj i kocham cię. Chce spędzić z tobą najwspanialszy czas, jaki może być nam dany. Chcesz mnie do snu dziś wieczorem?
Kiwnęła głową i objęła go.
-Co masz na myśl,i mówiąc czas?  Zostajesz  tu przecież. Nie rozumiem...
Harry westchnął.
-Słońce, chciałbym, żeby to było takie proste. Mam tylko trzy dni. Tak mi przykro- z trudem wypowiedział te słowa.
Natalia ukryła twarz w torsie taty i zawołała:
-To nie jest fair! Proszę, nie odchodź.
Harry całował jej włosy.
-Tak mi przykro. Zawsze będę z tobą, na zawsze. Kocham cię. Pamiętaj, co powiedziałem nasze odciski palców nie znikają z życia, my nadal się  dotykamy. Teraz spróbuj zasnąć- powiedział zatroskanie.
-Zrobię wszystko, żeby cię tu zatrzymać- Natalia mruknęła zmęczonym głosem.
________________________________________________________________________

Jeszcze nie wiem, czego żałuję bardziej - tego, że tylko kilka dni  spędziliśmy razem czy tego, że już nigdy takie dni nie nastąpią.

Te trzy dni ofiarowane przez moją matkę były cudowne. Powróciło to co tak bardzo mnie dręczyło... Upewniłam  się, że miłość istnieje nawet po śmierci.

Może łatwiej byłoby zapomnieć o Nim , odrzucić każdą sekundę spędzoną z nim, wymazać z pamięci wszelkie cierpienia, których dostarczyła nam jego śmierć, połamać wszystkie płyty, spalić zdjęcia i prezenty od Niego, ale czy świadczyłoby to o mojej dojrzałości? Zdecydowanie nie. Ucieczka nie jest najlepszym rozwiązaniem, dojrzały człowiek zmierzy się z problemem jakim w tym przypadku jest śmierć. Mam już wszystko.  Brakuje mi jeszcze jednego elementu układanki. Jego. Ale tego elementu nie ma. I nigdy go nie znajdę.

Pojawił się na chwilę. Zostawił zapach swoich perfum w mojej pościeli. A kiedy się obudziłam Jego już nie było.

Po prostu umarł... Dał mi trzy dni i umarł... I powinnam napisać więcej jako dziewczyna, która straciła ukochanego. Ale On umarł.  Muszę zaakceptować to słowo i zacząć się do niego przyzwyczajać,  zresztą po raz kolejny...

76 komentarzy:

  1. Jejciu, jakie to piękne :') naprawdę cudny imagin, nawet nie mam słów żeby go opisać..jeszcze nigdy czegoś tak dobrego nie czytałam, aż ciarki mi przechodziły kiedy go czytałam, po prostu boski..:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż się popłakałam. Jeszcze nigdy czegoś takiego nie czytałam.
    Niech będzie takich więcej.

    Zapraszam do siebie: zyjsnami.blogspot.com

    Dominika.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ohhh mój Boże ;'(
    Wyszedł ci świetnie, z moją pomocą oczywiście ;33 pewnie gdybym napisała końcówkę wyszło by nijak, ale mi się to podoba co napisałaś, oklaski, jest zajebisty :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny, jak zawsze :')
    http://polskie-opowiadania-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej aż miałam łzy w oczach. To takie wzruszające.
    Pięknie napisane. Więcej takich < 33

    ZAPRASZAM DO SIEBIE NA NOWY ROZDZIAŁ
    Liczę na szczerą opinię < 3 ♥

    http://in-my-mind-i-cry-for-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. To takie...inne :)Naprawdę wzruszające i romantyczne <3
    http://justdreamabout1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiękne :* aż się wzruszyłam, kiedy to czytałam :c piękne, ale smutne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowity *-* taki inny. Bardzo mi się podoba.
    directionoverload.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Boski. Inny niż wszystkie.

    Zapraszam: polskie-imagine-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. *___*
    popłakałam się <3

    http://one69direction69.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie piszesz. Chociaz zmieniłabym tło. Trudno się skupić na czytaniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, cudny, boski, piękny... Mogłabym wymieniać zalety w nieskończoność:)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny imagin i blog. będę wpadać tu częściej. :*
    mam nadzieję, że wpadniesz do mnie i zostawisz coś po sobie. byłabym niezmiernie wdzięczna, to dużo znaczy. xx
    http://i-imaginyonedirection-n.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Och, zakończenie wspaniałe:)
    Czytałam z przyjemnością. Cieszę się, że piszesz takie imaginy, bo są naprawdę cudowne;)
    Czekam na następne, róznie emocjonujące<3

    Pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszam na 1 rozdział stefan-claudia-true-love.blogspot.com
    Ostatnio mnie tu nie było i postaram się jak najszybciej nadrobić zaległości
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Jedna z najpiękniejszych rzeczy jaki czytałam. Naprawdę !.
    Cały czas płakałam. Było to takie prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  17. Boski ♥ Taki nietypowy :)
    Zapraszam do mnie:
    http://just-you-and-one-direction.blogspot.com/
    Agan :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Boski. Prawię się popłakałam.
    Zapraszam do mnie.
    http://niallandchachi.blogspot.com/
    http://love-oflondon.blogspot.com/
    http://opowiadanieonialluichachi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham to i ciebie też <3 <3 !!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jejciu! To jest boskie i przepiękne!
    Prawie się popłakałam :')
    Tak cudownie piszesz, że ja nie mogę...:D
    Końcówka najlepsza! <3
    Ten imagin kojarzy mi się z jakimś filmem, ale nie znam tytułu ;)
    Czekam na nn ;**

    Patty xx
    _____________________________________________
    http://1d-truly-madly-deeply.blogspot.com/
    http://you-and-i-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. JEJKU, JEJKU, JEJKU jakie świetne! <3


    + Zapraszam do siebie:
    1) http://dont-let-them-go.blogspot.com/
    2) http://onelife-onelove-onedirection.blogspot.com/
    3) http://onedanger-onelove-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Płakałam jak głupia,serio<3 świetny imagin:D jak chcesz to zajrzyj czasem do mnie:) http://unusuallovefromlondon.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. ohhh nienawidzę cię, cholernie nienawidzę za te hektolitry wylanych łez i uczucie jakie mi towarzyszy przy czytaniu twoich imaginów... piszesz tak wspaniale, tak cudownie i widać, że wkładasz w to całą siebie za co ci dziękuję ;** ohhh wariatko ty moja ;*** jeśli można prosić o imagin z dedykacją dla mnie ? Bella będę ci wdzięczna ;*** Niall albo Zayn ^^ i ma być szczęślwie zakończenie ;)) kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Widzę, że tu nie tylko ja się poryczałam. Genialny imagin i aż zazdroszczę talentu, pięknie :*

    Zapraszam też do mnie na nn:3
    http://lovesandfriend.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Clearly fat vriska and exercise? Chromium allows to normalise bloodstream
    sugar stages examples are; broccoli, wholegrain cereals, nuts, seeds and eggs.
    AtticsGetting rid of mice, can also mean checking out
    your attic.

    Look at my blog post - helpful site

    OdpowiedzUsuń
  26. We hope that by continuing to keep them thoroughly clean you are making decisions based on a
    perceived advantage that is held by the mothers in these situations.
    Amazingly, even though the company is not unambiguous about as
    stated on their website is what kind of fraud individuals are present in large numbers on fruit trees.
    The hat was said to have documents sewn into it that could fraud explain the origin of the sound.
    Someone has to Politi Jim reports that" The GOP Can Not Legally Help Stop Vote fraud" because of his age.


    Feel free to surf to my web blog - Http://Analsexempire.Com/Damariswu

    OdpowiedzUsuń
  27. ale się poryczałam... no koszmar jakiś! piękny. po prostu piękny imagin. ;'(
    ____
    Nominowałam cię do Liebster Award. Więcej informacji na moim blogu: http://nosmilenolove.blogspot.com/2013/06/liebster-award-2.html pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  28. sorki,że tak późno pisze,ale nie miałam czasu :
    JEST BOOSKI !!!!! :* Dziękuje ! <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja płacze, najlepszy imagin z Hazzą jaki czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. OEMDŻI to jest cuuudne!!!
    A na dodatek pojawia się moje imię xoxo
    Po raz pierwszy spotkałam się z tym, ale uważam, iż to bardzo fajne <3

    Zapraszam również do sb, będzie mi niezmiernie miło jak wpadniecie ;)
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej :) Twój blog został nominowany przeze mnie do Liebster Award ! :) Więcej informacji tutaj : http://onedirectionmyliveanddream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. polecilas swojego bloga na moim -->http://galaxychickk.blogspot.com , wiec postanowilam, ze go przeczytam :) ostatnio piszecie coraz lepsze imagin'y! są naprawdę super :D przy tym doslownie sie polakalam... jest genialny. serio. siedzialam, czytalam i ryczalam xD czekam na jakis nastepny :)) caluje xoxo.

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudowny <3 aż się popłakałam ;)
    Zapraszam http://still-the-one-blog.blogspot.com/
    dodałam rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Mówił ci ktoś kiedyś że jesteś boska ??!!
    Super rozdział :**
    Zapraszam do mnie http://ineedyourloveeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Wow, wow i jeszcze raz wow:D To jest boskie, cudne, piękne.... Czytając tego imagina ryczałam jak małe dziecko. Naprawdę masz wielki talent i wielką wyobraźnię. CUDO ;*****
    PS. Życzę weny

    OdpowiedzUsuń
  36. Boże, popłakałam się ;cc Cudowny imagin ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kochana! Dobra robota. Płakałam czytając :)*. Piekny, cudowny... po prostu nie do opisania <333
    Zapraszam do mnie loveonedirectionforeverandafter.jimdo.com

    ~ Mrs Styles

    OdpowiedzUsuń
  38. Dziwczyno, ty zrobiłaś ze mnie gąbkę z kturej da sie wysisnąć miliony łez.
    To jest piękne!
    A i mogła bym dostać dedyka?!! prosze...!
    Natalia xx

    OdpowiedzUsuń
  39. Popłakałam się ! Dziewczyno co ty ze mną robisz ?? tak szczerze to sama nie wiem ;* k.c :***
    - G.

    OdpowiedzUsuń
  40. Aż sie popłakałam . Superr ! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  41. Płakałam jak głupia :c piękne! ♥

    OdpowiedzUsuń
  42. Zacznę od tego że przeczytałam wiele smutnych imaginów, czyli takich bez happy end'u, pod nimi w komentarzach zawsze pisałam że się popłakałam itd., ale tak naprawdę spłynęła mi łza lub dwie.
    Dziś, gdy przeczytałam to cudo po raz pierwszy musiałam użyć chusteczki do nosa, jeszcze nie patrzyłam w lustro ale z pewnością wyglądam tak jakbym płakała. Nie wiem czy mogę go nazwać najlepszym imaginem z Hazzą, ponieważ czytałam ich masę na różnych blogach, ale z pewnością jest mój ulubiony smutny imagin z Harrym i gdy będę czytać inne smutne imaginy z nim pomyślę sobie: "Nie martw się, i i tak nie jest tak smutny i pogrążający jak tamten". Teraz każdy smutny imagin będę porównywała z tym . Polecę go oczywiście koleżankom, bo jest tego wart.
    Dziękuję, za to że go napisałaś. Jest cudowny i nie wiem skąd przyszedł ci pomysł na napisanie go.
    Dziękuję, to co napisałam jest jak najbardziej szczerę i nie wiem co powiem mamie jak zobaczy moej czerwone oczy

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie lubię Cię. Nie lubię Cię że piszesz takie wyciskacze łez. <333

    OdpowiedzUsuń
  44. Jak to czytałam to płakałam. Kilka lat temu stracilam przyjaciółke i wyobrażałam se ją. Bo to jest bardzo trudne jak nie mozesz uslyszec jej glosu i poczuc jej dotyku. Czujesz tylko wielka pustke. Masz talent nie zmarnuj go !! :') xx

    /Kaśku

    OdpowiedzUsuń
  45. Płaczę to jest takie cudne *.*

    OdpowiedzUsuń
  46. Czułam się jak bym była w tej histori :* TO TAKIE PIEKNE :'(

    OdpowiedzUsuń
  47. zawsze na nim płaczę !! ja nie umiem inaczej :')

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetne, ale czytając po prostu się rozpłakałam :)

    OdpowiedzUsuń
  49. jeszcze nigdy tak nie płakałam czytając imagina. piękny, cudowny, świetny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. piękny i pierwszy raz czytałam takiego rodzaju imagina cudo

    OdpowiedzUsuń
  51. O boże . PŁACZE! TO WSPANIAŁE ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  52. Suber smutne,super romantyczne,super piękne jednym słowem mówiąc zajebiste ,pod każdym calem zajebiste:-) :-) >3

    OdpowiedzUsuń
  53. boże rycze i nie mogę się uspokoić ! PIĘKNE !

    OdpowiedzUsuń
  54. popłakałam aż się nie wiem jak ty to robisz ale się popłakałam to było cudowne naprawdę aż do teraz rycze jak to posze kocham i pozdrawiam jak ostatnio oglądałam 3 ,etry msd niebem drugą część to jak katina staneła na tej baroerce i napisała do swojego zmarłego chłopaka ti ame co znaczy kpcham cie i spalila to tak sie popłakałam że naprawde kocham takie filmy opowiadania a zwłasza twoje imaginy.. kocham i pozdrawiam kasia ełk

    OdpowiedzUsuń
  55. Genialne jeszcze nigdy czegoś takiego nie czytałam aż się popłakałam!!!!
    Pisz takich więcej na pewno będę czytać twoje inmaginy!!!

    OdpowiedzUsuń
  56. O mój Boże! WSPANIAŁE! GENIALNE! FANTASTYCZNE! Wyciskacz łez...

    OdpowiedzUsuń
  57. Hey! This is kind of off topic but I need some guidance from an established blog.
    Is it difficult to set up your own blog? I'm not very techincal but I can figure things out pretty quick. I'm thinking about setting up my own but I'm not sure where to begin. Do you have any ideas or suggestions? Cheers

    Also visit my webpage; Erhebung (http://oo.gutschein-heizung.net/)

    OdpowiedzUsuń
  58. Drucker Test
    It's amazing designed for me to have a site, which is beneficial in favor of my knowledge. thanks admin Drucker Test

    OdpowiedzUsuń
  59. Cudowny <3
    Popłakałam się

    OdpowiedzUsuń
  60. Płacze ,Płacze ,Płacze ,Płacze ,Płacze i nie mogę przestać to takie smutne !!!!

    OdpowiedzUsuń
  61. proszę nie pisz już taki imaginy po się popłaczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. To jest po prostu piękne ;** . Płakałam dzisiaj jak to pierwszy raz czytałam ;') ;') ;') !! Piękne , piękne, piękne, piękne i jeszcze raz piękne ;') ;')

    OdpowiedzUsuń
  63. Cudowny imagin...Popłakałam się :) Pisz takich więcej! Zapraszam na bloga z Opowiadaniem o One Direction (Ja jestem Leną) moje-zycie-z-wariatami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  64. Ryczałam przez cały imagin...piękne.

    OdpowiedzUsuń
  65. Pierwszy raz popłakałam czytając cokolwiek... Świetny! :')

    OdpowiedzUsuń
  66. Koffam:-) a i przy okazji 69-ty;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Ryczę jak głupia ! Imagin świetny ! <3

    OdpowiedzUsuń
  68. ryczę *___* masz talent kochana ;-)

    OdpowiedzUsuń
  69. Aż się popłakałam piękne !!! Siedze i rycze

    OdpowiedzUsuń
  70. Piękne !!! Popłakałam się ♡

    OdpowiedzUsuń
  71. Dziewczyno ja sie az poplakalam ! Cudne,!!!!

    OdpowiedzUsuń
  72. Łatwo się wzruszam ale nigdy w życiu AŻ TAK nie płakałam na imaginie.Łał masz talent

    OdpowiedzUsuń
  73. Dziewczyno masz talent.... ja cały czas ryczałam a to w moim przypadku nie jest normalne :'(

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz się odwdzięczamy .