Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 23 stycznia 2014

Zayn Malik imagin cz. 1

Witajcie, tu Liamkowa :)
Obiecałam napisać imagina z Zaynem dla Forever Roni 
Starałam się pisać według Twoich wskazówek i mam nadzieję, że Ci się spodoba :) 
Niestety wyszły mi dwie części, wybaczysz? <3
Piszcie komentarze <3 Witam również nową adminkę, mam nadzieję, ze Ci się u nas spodoba i ze zadomowisz się, tak jak ja ;) Trzymajcie się cieplutko.
 Liamkowa♥


Jak zwykle naburmuszony przekroczyłem drzwi wiodące do budy. Nienawidziłem szkoły. Jedyny plus był taki, że miałem swoją paczkę, w której czułem się wielki. Macie racje. Ja - Zayn Malik nie byłem pilnym uczniem. Wręcz przeciwnie, lałem na nauczycieli i naukę. Jestem typem bad - boya. mam wszystko w dupie. Totalna zlewka na maksa. Wyjąłem słuchawki z uszu i od razu tego pożałowałem, gdyż naraz rozległ się wrzask, szum, dzwonek i gderanie sprzątaczek, że nie wyczyściłem butów. Pozdrowiłem je wystawieniem środkowego palca. Oburzone popatrzyły na mnie spod zmrużonych oczu. Udałem się do szafki numer 265, która była moją własnością. Wrzuciłem do niej wszystkie książki, nie patrząc nawet jak lecą. 
-Siemasz brachu! - poczułem klepnięcie w plecy i głos Toma.
- Elo elo ziom - przybiliśmy sobie żółwiki, jak to mieliśmy w zwyczaju. Po chwili dotarli jeszcze do nas Harry, Louis i Greg i Ridge. Tak wyglądała nasza paczka. Żadnych bab. W ogóle nie leciałem na laski.
- No to my idziemy na swoje zajęcia. Trzymaj się! - pożegnali się i odeszli. Akurat tak się niefortunnie złożyło, ze z chłopakami nie miałem żadnych zajęć - byliśmy w zupełnie innych grupach. Ja za to miałem pełno kujonów i sztywniaków, z którymi żadnego słowa nie da się zamienić, a już mowy nie ma o fajku. Na samo słowo ,,papieros" drżą ze strachu i wytrzeszczają gały. Masakra... Co się dzieje z tą młodzieżą? 
Szedłem tak z kapturem na głowie, wzrok wbiłem w podłogę. Byłem gburem- doskonale o tym wiedziałem. Nagle poczułem jak c o ś na mnie wpada.
- Kurwa patrz jak leziesz głupia babo! - ofuknąłem ją, gdyż wiedziałem, ze to dziewczyna. Spojrzała na mnie i wtedy ją poznałem. [T.I]. Laska, której wprost nienawidziłem. Zresztą chyba wzajemnie. Wkurwiała mnie bez powodu, chodziliśmy na te same zajęcia. Dobrze się uczyła, zawsze się popisywała wiedzą. 
- To samo mogę powiedzieć o Tobie gburze. Zapierdoliłeś kaptur po szyje i się dziwisz, że na ludzi wpadasz - odpyskowała się. 
- Jaka ostra uuuu - zawyłem z kpiną - Bo się przestraszę. Idź się uczyć, bo co jak dostaniesz 4 z plusem? Pewnie mama Cię z domku wywali - wygiąłem usta w podkówkę. 
- Za to pewnie Ciebie już dawno wywaliła. Sądząc po Twoim wyglądzie... - spojrzała na mnie krzywo po czym odeszła.
- Jebać ją - mruknąłem idąc na lekcje. Myślałem, ze usnę. Nauczyciele przynudzali jak tylko mogli. Tylko przerwy mogłem jako tako znieść. Chciałem iść już do domu. Nic nie  rozumiałem z tego co mówili do mnie wychowawcy. Może i znali się na nauce, ale przekazywać jej innym zupełnie nie potrafili.Po zjedzonym obiedzie postanowiłem odpuścić sobie ostatnią lekcję. Udałem się pod mur szkoły, który przeznaczony był do palenia. Nauczyciele nigdy tu nie zaglądali, nie było tu kamer a i cała ściana była zaciemniona. Spokojnie odpaliłem fajka i zaciągnąłem się. Wypuszczałem powoli dym z ust robiąc kółka. Nagle usłyszałem kroki. Myślałem, że to jakiś uczeń przyszedł podzielić moje zajęcie. Jakże się zdziwiłem, gdy ujrzałem... dyrektora! Skąd on się tu u chuja wziął?! 
- No proszę bardzo panie Malik. Widzę, że na lekcje to nie łaska pójść, ale fajeczki pan pali. Otóż zamontowałem tu nową kamerę, która służy do ,,sprzedawania" jak wy to mówicie takich uczniów, jak pan. Proszę  zatem do mojego gabinetu, Wszystko wyjaśnimy sobie na miejscu.
Przeklinając soczyście pod nosem ruszyłem za otyłym mężczyzną, który ledwo już się poruszał. Dotarliśmy do jego gabinetu, gdzie wygodnie rozsiadł się za biurkiem. Usiadłem naprzeciw niego szykując się na kazanie.
- Otóż panie Malik, zauważyliśmy, że pańskie wypady na papierosy są coraz częstsze. Postanowiliśmy więc interweniować. Nie uczył się pan na biologii, że palenie zabija? - Spojrzał na mnie wyczekująco. W odpowiedzi tylko parsknąłem, więc mężczyzna ciągnął dalej - Ma pan sporo zaległości, nawet kilka zagrożeń. Wobec tego codziennie będzie pan zostawał po lekcjach na korepetycjach. Zaraz wybierzemy jakąś zdolną uczennicę z pana rocznika... - zaczytał się w spis uczniów - Już mam. - Wziął do ręki słuchawkę i wykonał krótki telefon.
- Proszę do gabinetu dyrektora pannę [T.I] [T.N].
- CO?! Tylko nie ona! - zawodziłem. Zniosę wszystko, byle nie tą laskę! Długo nie minęło, a weszła. Skromna, niska i zakłopotana.
- Czy coś się stało panie dyrektorze? Dopuściłam się jakiegoś złego czynu? - zapytała z przestrachem. Wywróciłem oczami. Siedziałem do niej tyłem, więc nie widziała mojej twarzy.
- Ależ skąd! Taka wzorowa uczennica i zły postępek? - zagruchał dyro - To coś innego. proszę usiąść obok tego młodzieńca. - wskazał na krzesło obok mnie. Dziewczyna usiadł, a ja ciągle odwracałem głowę, byle tylko mnie nie poznała.
- Chodzi o to, ze ten oto uczeń ma bardzo złe wyniki w nauce. jako dyrektor placówki chciałbym cię prosić, abyś udzieliła mu korepetycji. Dostaniesz za to oczywiście pochwałę i odpowiednią nagrodę. Panie Malik moze by pan spojrzał na swoją wybawczynię? - Słysząc to ściągnąłem swój kaptur ukazując kruczoczarne włosy.
- Wybawczynię? Chyba raczej sprawczynię moich cierpień - syknąłem. Gdy tylko [T.I] zobaczyła moją twarz od razu się skrzywiła.
- Panie dyrektorze ja... nie mogę. nie jego - powiedziała cicho.
- A czemuż to?- zainteresował się mężczyzna.
- po prostu nie mogę. nie mam czasu na korepetycje.
- Alę to jest obowiązek, a pani musi go wykonać. Zrozumiano?! 
- Tak.. - odpowiedziała zrezygnowana.
- Cieszę się bardzo. Dogadajcie się o wszystkim. Mam nadzieję, że pan Malik zmieni się pod wpływem pani [T.I]. - zagruchał. Westchnąłem cierpiętniczo. Wyszliśmy na korytarz. Widać było, ze ta cała [T.I] również nie tryska szczęściem.
- W co ja się wjebałem. Jeszcze z czymś takim... - jęknąłem. Spojrzałem na dziewczynę i wiedziałem, że przegiąłem. Zatrzymała się i stanęła na przeciw mnie.
- Słuchaj kurwa. Nie myśl sobie, ze ja też się z tego cieszę. Wręcz przeciwnie, z takim pojebem nie ma nikt najmniejszej ochoty pracować. Wiec morda w kubeł i bądź jutro na ósmej lekcyjnej - Powiedziała i odmaszerowała na lekcje.
- I tak nie przyjdę - mruknąłem idąc za nią. Przecież ja jej nawet nie polubię. Muszę wymyślić jakąś wymówkę na jutro. Tak pochłonięty myślami ruszyłem w drogę do domu



,,Więc obudź w sobie uczucia. Nie bądź jałowy jak tundra. Spiesz się kochać ludzi, liczy się każda sekunda...''



30 komentarzy:

  1. Super, czekam na kolejną ;***

    OdpowiedzUsuń
  2. Łał, bardzo ciekawy początek.
    Nic innego mi nie pozostało, jak czekać na kolejną część.

    Zapraszam: lovee-story-for-us.blogspot.com

    Dominika.

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie, czekam na drugą część :)
    Agan :*

    OdpowiedzUsuń
  4. nie można przeklinać 'soczyście'

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki Malik O.o
    O lol xx
    Wulgarny, nie miły, taki klasyczny bad boy z fajeczkami i dresikiem :)
    Nie powiem, takie wydanie Zayna pasi mi jak najbardziej :-)
    Ciekawe jak podziała na niego t.i?
    Zmieni się? Czy bd jeszcze gorszy?!
    Czekam na nn!

    Zapraszam do sb
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. UuUuuu.... Ciekawie się zaczęło C: Lubię tę wersję Malika xD
    Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję :*** Świetny. Po prostu idealny, taki jaki akurat chciałam by był. Swoją drogą laska jest taka sama jak ja wiec zajebiście mi było się w to wczuć, a Zayn tutaj jest typem faceta jakich uwielbia. Coś czuje, że będzie to mój ulubiony imagin. <3 Jeszcze raz dziękuje za dedykację i wykonanie mojej prośby. Nic nie szkodzi, że jest podzielony na części to trzyma w napięciu i wzbogaca tekst. Przynajmniej jak dla mnie. Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Uuuu...Malik ! Ty to wiesz jak się poprawnie zachowywać! A jaki wzorowy uczeń! Wyczuwacie ten sarkazm?
    Mam nadzieję, że t.i. doprowadzi go do pożądku i Zayn zmieni się choć trochę...
    Nie mogę się doczekać następnej części :-)
    Buziaki :*

    Zapraszam do mnie na pierwszy rozdział:
    you-and-i-story.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy kolejny? <3
    Ciekawy jest!

    OdpowiedzUsuń
  10. Super rozdział. Czekam na kolejną część, oby była jak najszybciej. Do następnego:)

    OdpowiedzUsuń
  11. NIESAMOWITE ! KIEDY NASTĘPNA CZĘŚĆ ?Masz talent kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny :3
    SZUKAMY AUTOREK NA BLOGA! KAŻDY MA SZANSĘ,WYSTARCZY NAPISAĆ! WIĘCEJ NA BLOGU http://imaginyaboutonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zawsze świetny :D
    Wręcz cudowny :*

    Nowy rozdział więc zapraszam do komentowania i obserwowania: http://one-direction-lose-my-mind.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały. Jestem ciekawa co wydarzy się dalej. będą się razem uczyć? Czekam na drugą część.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://kochamichjaknikogoinnego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. super, Swietnie piszesz. czekam na kolejny i zapraszam do mnie : http://cecilia-zayn.blogspot.com/ . mile widizane komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje !!!!!!!!!!
    Ten blog został nominowany do Liebster Blog Awards
    Więcej informacji na http://thespeedwayandlovestory.blogspot.com/p/a-wiec-nominacja-do-liebster-awards.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Mega fajny tylko kiedy 2 część?

    OdpowiedzUsuń
  18. HEJ :)
    Po tak długiej przerwie zapraszam do mnie na rozdział :)
    http://i-anger-pain-hate-and-one-direction.blogspot.com/2014/01/rozdzia-xx.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Taki szkolny.. Matko jutro szkoła ;c Super ;)

    ¦ http://ostatni-wdech.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. http://youretheonethatilove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Imagin jest super ^^
    Bohaterowie są idealnie dobrani ;)
    Myślę że jednak się polubia podczas tych korepetycji ;)
    Nie mogę sie doczekać kolejnej części ^^
    Całuje :*
    Olcia Styles

    OdpowiedzUsuń
  22. Genialny rozdział, czekam na nexta.
    Zapraszam do siebie
    now-youre-counting-only.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Hahahahahaha! Jełam!
    Miałaś odwagę to opublikować? *płacze ze śmiechu*
    Zdajesz sobie sprawę, że to jest STRASZNE?
    Pewnie myślisz, że gówno wiem, ale te przesłodzone komentarze nijak się mają do realiów PRAWDZIWEGO życia!
    Co Ci strzeliło do głowy, żeby to napisać w TEN sposób? ;_;
    Załamałaś mnie! ;_;
    Mam nadzieję, że to jak najszybciej poprawisz! ;___;

    OdpowiedzUsuń
  24. Sorka za Anonima :)
    Byłam na tele i nie chciało mi się logować :D
    Tak więc, aby nie było niedomówień. To ja jestem osobą, która skrytykowała to coś wyżej, co uważasz za "godne" upublicznienia.
    Buziaki xxx

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz się odwdzięczamy .