Łączna liczba wyświetleń

sobota, 16 listopada 2013

Niall Horan imagin

 Hej.
Imagin pokazujący, jak ważne jest mieć przy sobie ludzi, którzy zawsze ci pomogą i nie odpuszczają.
Ciekawa jestem co wy na coś takiego powiecie ;D

Piszcie szczerze ;>
Pozdrawiam Bella♥


Caroline trzymała się mocno poręczy znajdującej się przy szpitalnym łóżku córki.

Pielęgniarki kręciły się wokół, szepcząc co jakiś czas między sobą.
Żal im było patrzeć na tą dwudziestodwuletnią matkę. Plotki, że nowy mąż Caroliny zmarł w Iraku miesiąc przed narodzinami ich córeczki rozeszły się w tym małym miasteczku w mgnieniu oka. I pomimo, że to było rok temu jeszcze ludzie potrafią składać jej wyrazy współczucia. Teraz ta mała córeczka ledwo trzymał się życia. Kobieta tak młoda nie powinna mieć do czynienia z takimi ogromnymi stratami bliskich w takim krótkim czasie.
Jedna z pielęgniarek dzielnie odważył się odezwać do młodej, smutnej matki.
-Pani Manker, wiem, że to nie będzie miało dużego znaczenia, ale jest mi naprawdę przykro, że musi Pani przez to wszystko przechodzić.
-Dziękuję- Caroline wymamrotał. Głaskała delikatnie różowy policzek dziecka, uważając, aby nie zahaczyć przypadkiem jednego z przewodów wystających z jej małego ciała.
-Chciałbym móc trzymać ją w swoich ramionach.
-Ona jest zbyt krucha na to. Może przyjdzie Pani jutro? Potrzebuje pani snu po tym wszystkim. Jest mało prawdopodobne, że jej stan zmieni się w noc, a jeśli to się stanie, obiecuję, że od razu do Pani zadzwonię.
-Nie mam żadnego sposobu, aby dostać się do domu- Caroline przyznał cicho- Nie mogę wyjechać.
Pielęgniarka zacisnęła usta.
-Cóż, mój syn jest muzykiem i niedaleko szpitala ma studio, w którym nagrywa piosenki. Powinien skończyć pracę za dziesięć minut. Jeśli się Pani zgodzi to zapytam się, czy podwiezie Panią do domu.
-Myślę, że tak- Caroline skinęła głową.
-Pójdę zapytać go teraz- pielęgniarka zniknęła za drzwiami.
Caroline położyła palec na brzuchu Melody. Czując miękki oddech dziewczynki uniosła kąciki ust. To był kolejny dowód na to, że jej mały cud wciąż żyje.
Po kilku minutach cennego czasu, jakie spędziła Caroline z dzieckiem, pielęgniarka wróciła. Razem z nią do sali wszedł młody chłopak z blond  włosami i przenikliwymi, niebieskimi oczami.
 -Pani Manker, to jest mój syn, Niall.
Caroline pocałowała Melody w policzek i podeszła do chłopaka, aby się z nim przywitać.
-Dobry wieczór. Miło mi cię poznać- powiedziała i wyciągnęła przyjaźnie rękę w jego stronę.
-Mi również- odpowiedział i uścisnął jej dłoń.
-Mieszkam  na osiedlu Młodzieżowej. Mam nadzieję, że to nie będzie kłopot, aby mógł Pan mnie podwieźć.
https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1467341_567734496614803_609549615_n.jpg- Niall. Mów mi po imieniu. I nie ma problemu, a powiem, że to nawet mi po drodze- uśmiechnął się.
Pielęgniarka potarła dłonią plecy Caroline.
-Możecie jechać. Będziemy mieć czujne oko na Melody.
Niall i Caroline siedzieli w wygodnym milczeniu, aż jego GPS kierował go do jej kamienicy. Gdy zatrzymali się przed jej mieszkaniem przytuliła chłopaka i serdecznie podziękowała za podwiezienie.

 Tej nocy, Caroline próbował czytać. Zaczęła nową opowieści swojego ulubionego autora, ale w jakiś sposób, że nie mogła się skupić na słowach. Jej serce było złamane. Była sama na świecie i potrzebowała przyjaciela. Czuła, że może Niall też.
Carolina chcąc się dowiedzieć coś o nim i jego artystycznej karierze zaczęła szukać informacji w internecie. W pewnym momencie  zadzwonił dzwonek do drzwi. Caroline była w szoku, gdy zobaczyła Nialla, uroczo stojącego w jej drzwiach.
-Chcesz jechać do szpitala? - zapytał.
Skinęła głową, co wywołało uśmiech na twarzy Nialla.

Stan zdrowia Melody drastycznie pogorszył w ciągu miesiąca. Caroline walczył z trudem z rzeczywistością.  Dużo czasu spędzała z chorą córką, a kiedy był z dala od dziecka, spędzała czas z Niallem.
Często zabierał ją w różne miejsca. Byli razem dosłownie wszędzie, naprawdę.  W kinie, kawiarni, zoo, centrum handlowym. Gdziekolwiek...
Niall był pewnego rodzaju ucieczką dla niej.

Rankiem, 15 marca Caroline dowiedziała się najgorszego... Pielęgniarka przez telefon poinformowała ją, że Melody zmarła rano.
Jej dzwonek zadzwonił o dziewiątej rano. Niall próbował się z nią skontaktować, ale ignorowało go. Nie mogła poradzić sobie z bólem.. Jej umysł nie potrafił przyjąć do wiadomości, że straciła kogoś ważnego, po raz kolejny w swoim życiu. Wiele razy chciała po prostu to zakończyć. Miała broń. Mogła wziąć tabletki, mogła skakać z 10 piętra. Ale to były tylko puste groźby. Caroline był zbyt uszkodzona, aby nawet jeść prawidłowo, nie mówiąc już o tym, aby wziąć się za swoje życie.

Przez kolejne dwa tygodnie  jej dzwonek do drzwi dzwonił kilka razy dziennie. Niall nie mógł odpuścić.  Wreszcie pewnego ranka, Caroline otworzyła drzwi.
-Daj mi jeden dzień z tobą- poprosił  Niall, a jego oczy świeciły błagalnie. Caroline z trudem się zgodził. Niall zawiózł ją do jednego z wielu miejsc, gdzie planowała wziąć córkę, kiedy dorośnie. Miejscowy park rozrywki był widoczny z plaży i dlatego przyciągał ogromne tłumy turystów.
Caroline przewróciła oczami, gdy Niall wskazał podekscytowany na grę strongman. Podniósł młotek pewnie, mrugnął do Caroline i uderzył wystarczająco silnie, że faktycznie miał doskonały wynik. Jego nagrodą był miś i darmowa kolacja w eleganckiej restauracji w pobliżu.
Para spędziła jeszcze godzinę w parku rozrywki. Niekończące krzyki Caroline na rollercoaster, śmieszne odbicia w gabinecie luster
Po jakimś czasie  zaproponował, aby dotrzeć do restauracji na piechotę zamiast samochodem.
Każdy z nich trzymał rękę  misia, Niall zaproponował oddać go do jednej z wielu małych dzieci w parku. Carolina zauważyła w tłumie małą dziewczynę, która przypominała jej córeczkę. Podeszła do niej i wręczyła jej misia, który był dwa razy większe niż ciało dziewczynki.

Niall przytulił Carolinę i pocałował ją delikatnie w policzek.

https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1458670_568571383197781_828545921_n.jpg 

" I nawet jeśli jutro nie zobaczę Twojej twarzy to nic się nie zmieni... Nikt nie może zająć Twojego miejsca."

52 komentarze:

  1. Superowy Imagine! Jaki Niall jest słodki <3 Super,że pomógł Carilne :P To takie słodkie <3 Wiem powtarzam się :P Dobra czekam nn,a w tym czasie zapraszam do sb:
    http://Imaginy-o-one-direction-story.blogspot.com
    http://mneminute1dstory.blogspot.com
    Przepraszam za spam Niati <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze: http://OneDirectionLove-story.blogspot.com
      Jeszcze raz sorry za spam :P Niati <3

      Usuń
  2. mhy....1 d <3 dobry pomysł zeby pisac akurat o nich :D Tez mam blog o naszych chlopcach ;) prowadze go z dwiema kumpelkami :) zycze duuuuzo weny do pisania kolejnych rozdziałów <3
    ps mogłabyś wpaść na naszego bloga i ocenić nowy rozdział? http://kronikizakrecenia.blogspot.com/ lub http://justdreamabout1d.blogspot.com/
    proszę, to dla mnie ważne :) oczywiście, jesli nie masz czasu , albo chęci to zrozumiem ...

    zapraszam tez na :
    http://elfiahistoria.blogspot.com/

    http://poweroffourelements.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. brak mi słów, aż mi się chce płakać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Uroczy jest imagin <33
    ♠ ostatni-wdech.blogspot.com -> wreszcie rozdział będzie

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny *.*
    Kocham twoje imaginy <33

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny. :-)
    Niecierpliwie czekam na następny imagin.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dość, że z Niall'em to jeszcze główna bohaterka ma tak samo na imię jak ja :-D Słodko, że Horan jej pomógł <3<3<3 Piękny imagin :'-)

    OdpowiedzUsuń
  8. To było piękne... Brak mi słów.
    Zapraszam na mojego nowego bloga: lovee-story-for-us.blogspot.com

    Dominika.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten imagin jest smutny :c ale też strasznie słodki <3<3<3<3


    Anana

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękny imagin. Jest naprawdę bardzo życiowy i świetnie napisany. ;*

    spontaniczne-opowiadanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ryczę! :' ) TO TAKIE PIĘKNE!!! ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Jezu. Jaki śliczny *.*
    Tak. Warto mieć kogoś takiego przy sobie :)
    Główna bohaterka ma śliczne imię *.*
    Czekam na nn :)
    Może napiszecie coś o Larrym? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Boski :)
    just-you-and-one-direction.blogspot.com
    Agan :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Po płakałam się po prostu boski.
    Pozdrawiam oldzina

    OdpowiedzUsuń
  15. Jezu Niall zachował się perfekcyjnie.
    Piękny imagin.
    Zapraszam do siebie na nowy odcinek.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bella *-* Ten imagin jest cudowny *-* Czysta perfekcja *0* Niall sie swietnie zachowal <3 Chce wiecej takich!

    Wybacz, ze tak krotko, ale jestem na tel xd
    weenyy :***

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowne *_*
    Bedzie 2 rozdzial?
    Bede czekac :*

    OdpowiedzUsuń
  18. To jest śliczne. To takie smutne że osoby których kochamy z czasem odchodzą :(
    Imagin jest cudowny

    MIMI<3

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne <3 Nie umiem go opisać ;** Zapraszam tu: ross-lynch-imagines.blogspot.com ^^

    I ♥ it

    OdpowiedzUsuń
  20. Super rozdział. Nie umiem go opisać:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne *-* Po prostu brak słów <3
    Zapraszam http://still-the-one-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. to było takie ładne.. :')
    jak miło składa się, że bohaterka tego opowiadania ma tak samo na imię, jak główna bohaterka mojego fanfic'a :))
    troublemakerimagine.blogspot.com
    x

    OdpowiedzUsuń
  23. To było takie smutne :(( Miałam nadzieje, że jej córeczka przeżyję :'(

    http://lost-in-your-eyes-fanfiction.blogspot.com/
    http://fiveboysstolemyheartforforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ojej '.' aż łezka się w oku kręci... Biedna Caroline, stracić męża, potem dziecko!
    Boziu straszne! :0
    Dobrze że przynajmniej spotkała Niallka :-)
    Świetny imagine :*
    Weny!

    Zapraszam do sb
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Wspaniały imagin. Jestem nim zachwycona. /Paulina Wesołowska

    OdpowiedzUsuń
  26. Wzięłam i się poryczałam.Piękny!
    Co wy macie z tymi imaginami i opowiadaniami co się łezka w oku kręci?Łezka błagam was ja ryczę jak bóbr kiedy czytam coś smutnego.Nawet czasem coś śmiesznego ale to głównie z własnej głupoty...:P
    Ślicznie napisane.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nowy rozdział Vicky :D

    OdpowiedzUsuń
  27. ładnie, czekam na next
    http://zycienaplanecie1d.blogspot.com
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Prawie się popłakałam :'(
    Ojej jak mnie tu dawno nie było :(
    Bardzo się stęskniłam za twoim pisaniem, blogiem <3

    Serdecznie zapraszam do siebie:
    http://mojawymarzonahistoria.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
  29. Wspaniały imagin i naprawdę wzruszający ;)
    Nie wiem jak to robisz ale chyba prószyłaś serca wszystkich który to czytaj ;*
    Masz ogromny talent <3

    OdpowiedzUsuń
  30. CUDNY!!! *.*
    Zajrzysz do mnie?

    http://just-dont-let-go.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Ojeju *.*
    Aż mi się łezka w oczkach zakręciła.
    Mam nadzieję, że jak będziesz miała czas to wpadniesz przeczytać nowy rozdział na loveissomethingmorethanfriendship.blogspot.com
    Gośka&Paula

    OdpowiedzUsuń
  32. Krawczun KOCHAM CIĘ!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha co to ma przepraszam wspólnego z tym imaginem? Spk rozumiemy, że go kochasz, ale weź nie komentuj jak nie jest na temat. I tak wogule to masz zaburzenia osobowe. Hahahahaha...

      Usuń
  33. Piękny. Taki słodki i wzruszający : )
    Wpadniesz do mnie?

    http://angel-of--death.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. HEJ :D
    Zapraszam na nowy rozdział ;D
    http://i-anger-pain-hate-and-one-direction.blogspot.com/2013/11/rozdzia-xiii.html

    OdpowiedzUsuń
  35. Hej :) Imag super. Wzruszyłam się. Chciałybyśmy zrobić z tobą mini wywiad na bloga. Jeśli się zgadzasz, odezwij się do mnie na email:
    sweetandcrazygirl@gmail.com
    Zapraszam do nas na bloga:
    http://Ally-Horan-and-Trish-Tomlinson-story.blogspot.com
    Ps. Przepraszamy za spam. Masz super imag
    Ally i Trish

    OdpowiedzUsuń
  36. Czytam i czytam i przestać nie mogę!
    Uzależniłam się :P
    Zapraszam do mnie: http://o-marzenia-trzeba-walczyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Szczeże mowiąc opowieść w tym momęcie bardzo pasuje do mojej sytułacji ponieważ mój kuzyn jest w ciężkim staanie :'(

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak mnie tu dawno nie było O.o
    Imagin jest boski, boski i jeszcze raz boski.
    Piszesz po prostu zawodowo.
    Czekam na kolejny

    Nominowałam cię do Liebster Award
    (Więcej informacji na moim blogu)

    http://one-directions-imaginy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. JEEEEEEEEEJ *_*
    Ja dopiero tera ogarnęłam, że nie skomentowałam ;_;
    PRZEPRASZAM!
    JEST CUDOOOOOOOOOWNY!!!
    :3
    PISZ SZYBKO NEXT
    +

    Zapraszam na nowy rozdział!
    http://i-anger-pain-hate-and-one-direction.blogspot.com/2013/11/rozdzia-xiv.html

    OdpowiedzUsuń
  40. sorry za spam ale proszę odwiedż mojego bloga jak się spodoba to zostaw komentarz http://one-direction1023.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetne!
    Ostatnio nie mam na nic czasu, jednak fajnie było usiąść i przeczytać Twoje opowiadanie.
    Czekam na nn, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  42. zapraszam na nowy, pierwszy rozdział na http://just-a-premonition.blogspot.com/.
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetny imagin ! Czekam na następny ;*
    xoxo. Madzia

    OdpowiedzUsuń
  44. Świtny, wręcz niesamowity!!!! <333 *-* :***

    Zapraszam na nowy rozdział do sb: http://onedirection-the-reason-of-my-alive.blogspot.com/2013/11/7-najwazniejsza.html Byłabym wdzięczna za komentarz. :3

    OdpowiedzUsuń
  45. HEJ :D
    Zapraszam do mnie na nowy rozdział :3
    http://i-anger-pain-hate-and-one-direction.blogspot.com/2013/11/rozdzia-xv.html

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz się odwdzięczamy .