Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 24 listopada 2013

Liam Payne imagine

                                                            HEJ.
Imagin pokazuje,  z jakimi problemami ludzie muszą borykać się na co dzień. Jestem ciekawa waszej opinii. Imagina dedykuje : Każdemu kto ma kogoś ważnego w swoim życiu. A do was mam pytanie : Jaki shippujecie związek ? Ja kocham Ziama ♥Piszcie w komentarzach, chętnie przeczytam. No i jak podobał się wam 1DDAY ?! Kiedy usłyszałam słowo POLAND tańczyłam dziki taniec szczęścia :D Wbijajcie też na naszego bloga jest już 17 rozdział :) http://onedirection-bella-liamkowa.blogspot.com/ Liamkowa ♥



- I co ? - zapytał zatroskany Liam, gdy zobaczył wychodzącą mnie z toalety. Pokiwałam przecząco głową.
- Znowu nic. Liam, dlaczego spotyka to akurat nas ? Co zrobiliśmy źle ? Czemu nie możemy tworzyć szczęśliwej rodziny ? - zawodziłam ze łzami w oczach.Przytulił mnie mocno do siebie. Był smutny, widziałam to.
- Skarbie... Nie płacz. Jeszcze będziemy mieć dzieci.
- Jeszcze ?! Jakoś w to nie wierzę. Zobacz ile już się o nie staramy ! Za każdym razem nie. Boję się już patrzeć na wynik, bo i tak wiem, ze nic z tego nie będzie.- zaczęłam krzyczeć. Płacz dławił mnie uparcie. Nie wyobrażałam sobie życia bez dziecka. Musiałam zajść w ciąże. - Musimy się przebadać. Może któreś z nas jest chore ?
- Spróbujemy jeszcze raz, za kilka dni. Jeżeli nadal nie zajdziesz w ciąże, zrobimy badania. Obiecuję - ucałował mnie w czoło. Był znacznie wyższy. Byliśmy małżeństwem już od dwóch lat. Chcieliśmy stworzyć normalną, kochającą rodzinę. Wyobrażaliśmy sobie dom z ogródkiem i małe brzdące biegające po trawniku. Od zawsze chciałam mieć dzieci. Małego Liamka i małą Louise. Bylibyśmy świetnymi rodzicami, Liam byłby. Nie rozumiem dlaczego Bóg skrzywdził akurat nas. Po prostu tego nie pojmuję.
- Chodźmy na spacer - zaproponował przyjaźnie.
- Nie mam ochoty - odpowiedziałam bezbarwnie wyrywając mu się i idąc do naszej sypialni. Nie miałam na nic ochoty, nie chciałam żyć. Zatrzasnęłam drzwi rzucając się na łóżko. Słyszałam westchnięcie Liama. Nie tylko mi było z tym trudno, rozumiałam to. Lecz teraz musiałam pobyć sama.


Minęło kilka tygodni. Kolejna próba i kolejna porażka. Za każdym razem wynik był negatywny. Miałam dość. Liam próbował mnie pocieszać, jednak to na nic się zdało. Nie mogliśmy mieć dzieci, po prostu nie mogliśmy. Po tych wydarzeniach załamałam się. Nie wychodziłam ze swojego pokoju. Bliskość Liama nie dawała mi już radości, wręcz przeciwnie. nie chciałam, żeby mnie dotykał. W związku z tym nasze małżeństwo przeżywało trudny okres. Kłóciliśmy się, spaliśmy osobno. Często Liam wracał pijany, albo w ogóle nie wracał zatrzymując się u któregoś z chłopaków. Nie mogłam patrzeć na szczęśliwe mamy z dumą prowadzące wózek.Czułam wtedy złość i nienawiść do nich, chociaż nic mi nie zrobiły. Chodząc miastem zatrzymywałam się przy sklepach z odzieżą niemowlęcą i starannie oglądałam ciuszki na wystawie. Z każdym dniem oddalałam się od Liama. Nie rozumieliśmy się już tak jak kiedyś. Każde wypowiedziane w złym momencie słowo mogło spowodować ostrą kłótnię. Tak było przez miesiąc czasu.

Pewnego dnia Liam wrócił wcześniej z pracy. Przywitaliśmy się ze sobą zwykłym ,, hej". Już dawno się nie całowaliśmy. Nawet w policzek. nasze małżeństwo wisiało na włosku. Bardzo cienkim włosku. Liam rzucił swoją torbę w kąt po czym usiadł przy stole na przeciwko mnie. Spojrzał w moje oczy. Krył się w nich ból i smutek, bardzo duży smutek. Mimo to udało mi się dojrzeć w nich również miłość do mnie i tęsknotę. Wyciągnął rękę i zdecydowanym ruchem przykrył nią moją dłoń. Wzdrygnęłam się lekko. Już dawno mnie nie dotykał.
- Amy - zaczął - ja już tak nie mogę. Zobacz co się stało z naszym małżeństwem ! Zachowujemy się jakbyśmy byli wrogami, a nie małżonkami. Odsunęliśmy się od siebie. Czy ty tego nie widzisz ?! - Jego słowa paliły mnie od środka. Wiedziałam. Bardzo dobrze wiedziałam. Liam mówił dalej :
- Jeśli nie możemy mieć dzieci to.... Co byś powiedziała na adopcje ? - Spojrzałam na niego gwałtownie słysząc co do mnie mówi. Adopcja ? Czy on mówi poważnie ? Wie, z jakim ryzykiem się wiąże ?
- Liam... zdajesz sobie sprawę o czym ty mówisz ? Wiesz jaka to jest odpowiedzialność ?  - zapytałam z niedowierzaniem.
- Wiem, czytałem trochę o tym. Poza tym mój kolega adoptował córkę. Amy, nie będziemy mieć dzieci. Musimy się z tym pogodzić. Pomyśl tylko, adoptując jakiegoś maluszka znajdziemy dla niego dom, a jednocześnie spełnimy nasze marzenie. Czy przepłacimy to czymś ? Czy nie możemy podjąć się ryzyka chociaż raz ? - jego słowa dały mi dużo do myślenia. Zastanowiłam się. Może Liam ma racje ?
- Ale ja ... zawsze chciałam mieć dziecko z tobą - wyszeptałam. - chciałam żeby miało twoje włosy i oczy, żeby onieśmielało przeciwną płeć.... - łzy zaczęły spływać mi po policzku. Liam zerwał się z krzesła i klękając przy mnie zaczął mnie tulić. Zatraciłam się w jego zapachu i cieple.
- Wiem kochanie, wiem - mruczał całując moje czoło - też chciałem aby nasza córeczka albo synek mieli twoje usta i różane policzki - zobaczyłam łzę spływającą po jego policzku. Zaszklone oczy wpatrywały się we mnie. - Ale jeśli nie może stać się tak jak chcemy, to może damy schron jakiejś innej skrzywdzonej istotce ? Przecież będziemy traktować ją jak swoje własne dziecko. Amy zastanów się. To nasza ostatnia szansa. - łkał w moje włosy. Wiedziałam, ze Liam jest wrażliwy, ale nie że aż tak. On najzwyczajniej w świecie chciał zostać ojcem ! Chciał poczuć jak to jest trzymać w ramionach swoje własne dziecko! Jaka ja byłam samolubna. Przez cały ten czas zajmowałam się swoim bólem nie zwracając uwagi na cierpienie Liama. On to dusił w sobie, a ja jeszcze miałam do niego pretensje. Miałam ochotę wymierzyć sobie samej policzek.
- Zgoda Liam, zgadzam się ! Zaadoptujmy dziecko. Chcę poczuć się wreszcie matką, tak bardzo o tym marzę - wyszeptałam. Liam słysząc to pochylił się i delikatnie ucałował moje wargi.



                                            DWA MIESIĄCE PÓŹNIEJ

Ze ściśniętym żołądkiem obserwowałam jak sześcioletnia Olivia spaceruje po swoim nowym pokoju. Z Liamem staraliśmy się aby był jak z bajki. Łóżko z baldachimem, domki dla lalek, rysunek na ścianie przedstawiający zamek... Dzisiejszy dzień był najtrudniejszym w moim życiu. To właśnie dzisiaj Olivia miała zamieszkać z nami. Teraz wszystko zależało od niej. Polubiła nas, to było wiadome. Liam zdobył jej serce od pierwszych wypowiedzianych słów. jednak czy sympatia wystarczy ? Dziewczynka ze skupieniem dotykała swoją małą rączką białych jak śnieg mebli. Obserwowała wszystko ze stoickim spokojem. Liam uścisnął moje ramię.
- Podoba ci się ? - zapytał kucając obok małej - Jeśli chcesz to wszystko może być Twoje. Olivko czy zechciałabyś zostać z nami już na zawsze ? I ja i Amy bylibyśmy szczęśliwi, gdybyś zechciała z nami zamieszkać. Chcemy stworzyć ci wymarzony dom, chcemy przyjąć cię do swojej rodziny - jego łagodny głos odbijał się w mojej czaszce. Śliczna jak stokrotka dziewczynka spojrzała na niego swoimi brązowymi oczami.
- Zostać już z wami ? Na ... zawsze? - zapytała. Podeszłam do Liama.
- Jeśli tylko zechcesz - szepnęłam uśmiechając się.
- Mamo... Tato... kocham Was. Chcę z wami zostać. Chcę być waszą córka - powiedziała ze stanowczością. Spojrzałam na Liama. Miał łzy w oczach. Chwilę później porwał dziewczynkę w ramiona a ta śmiejąc się radośnie patrzyła na mnie z miłością. Wstałam przytulając do siebie Liama i Olivkę. Od teraz czułam, ze wszystko się ułoży. najgorsze za nami. Nasze marzenie się spełniło, a życie nabrało sens. Historia mojego życia......




,,Chciałbyś nie wiedzieć, a najlepiej zniknąć? Mam klucz dla Ciebie chodź naprawimy wszystko.... "

29 komentarzy:

  1. Wiekszosc blogow z Imaginami jest o milosci i zdradzie , a Ty poruszasz prawdziwe problemy , dlatego uwielbiam tego bloga . <33 + Twoj ogromny talent <333333

    OdpowiedzUsuń
  2. Bosz.. rycze *.*

    To jest PIĘKNE <3<3<3<3<3

    Te słowa Olivii nie no ryczę jak bóbr :*****
    Co do związków nie zastanawiałam się nad tym za bardzo,a do 1DDAY o OMG ja oglądałam już nie na żywo Polske ale omg to było boskie haah

    Niall jak wyrwał aby przykleić magnes a wygrał ile Pudzian przeciągnie <3
    Louis narysował na czole Pudziana .. haha ja niemogłam xd

    Kocham :**

    Anana

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny... :D
    Zaskoczyłaś mnie.
    Ok, a co 1DDay, to jeszcze emocje mi nie opadły. Jeszcze w życiu czegoś takiego nie przeżyłam. Jak wypowiedzieli POLAND, to aż zaczęłam piszczeć ze szczęścia. Mam nadzieję, że będziemy mieli ten koncert. Wieżę w to. Mamy najlepszych idoli na świecie. Cieszę się, że mogę należeć do tak wspaniałej rodziny. Kocham Was!

    Ja shippuje Niam'a ♥ Oni są boscy razem ::D

    Zapraszam na mojego nowego bloga: lovee-story-for-us.blogspot.com

    Dominika.

    OdpowiedzUsuń
  4. Boże cudowny *-* Jeszcze nie czytałam takiego imagina. Cudownie piszesz <3
    Życzę weny i czekam na nn :*
    Zapraszam http://still-the-one-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Cud! Ten imagin to cud *_________*
    Najlepszy na świecie i taki prawdziwy! Ryczę!
    Pozdrawiam ;*
    http://1dtomojezycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie! Pobeczałam się! Jak zawsze! Imaginy na tym blogu są takie inne.. Takie życiowe. Piękne po prostu.

    http://lost-in-your-eyes-fanfiction.blogspot.com/
    http://fiveboysstolemyheartforforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. OMG! Świetne, normalnie mam łzy w oczach :) Już się nie mogę doczekać kolejnego
    Agan :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Epicki, zajebisty rozdział. Czekam na kolejny oby był jak najwcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  9. O BOOOOOOOOOOŻEEEEEEEEE ;_;
    Przez Ciebie się poryczałam!
    :')
    Piękny rozdział!
    :D
    PISZ SZYBKO NEXT!!!
    :D
    :D
    Czekam na next i zapraszam do mnie na nowy rozdział!
    http://i-anger-pain-hate-and-one-direction.blogspot.com/2013/11/rozdzia-xiv.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie piękne :') pouczające
    troulemakerimagine.blogspot.com
    x

    OdpowiedzUsuń
  11. OMG nie spodziewałam się, myślałam, że coś o miłosci znowu będzie.

    OdpowiedzUsuń
  12. I ten cytat z piosenki Grubsona ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne. Taki oryginalny, w końcu coś o ludzkich problemach, te całe zdrady już są nudne, a co do pytania to ja shipuje Narry'ego :)

    MIMI<3

    OdpowiedzUsuń
  14. Poplakalam sie! Podobna historie przechodzil moj brat. Jego zona 2 razy miala tzw martwa ciaze, robili wyniki bo na poacztku tez nie mogli miec dzieci, ale teraz w koncu bratowa jest w ciazy i przechodzi normalnie wszystko ;)
    Imagin naprawde cuodwny, ty zawsze wiesz jak poruszyc we mnie emocje ;* Dziekuje <3
    Kocham cie
    Patty xx

    OdpowiedzUsuń
  15. Cholera jasna ! Znów powstrzymuję łzy wzruszenia i ledwo mi się udaje. Dziękuję, że napisałaś taki imagin. Masz naprawdę talent, który wykorzystujesz w stu procentach. ;)

    spontaniczne-opowiadanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Boziu *.* Ile przeżyć w jednym imaginie?!
    Jeny to takie piękne, prawdziwe!
    Aww Liam kiedy płakał... Jejciu to jest asdff <3
    Szkoda że im się nie udało, ale adopcja w sumie to też dobry pomysł :-)
    Czekam na nn!

    Zapraszam do sb
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. puk puk

    dawno mnie tu nie było, cholerny szmat czasu!
    paulina, wiem, że ci się gg skasowało, ale napisz do mnie raz na jakiś czas na fejsie i daj znać :)

    mój Liam, mój Liaś Li kochany Liamuś .<3 Nikt nie ma prawa go dotykać, tylko ja w mojej wyobraźni :*
    nic się nie zmieniło, nadal piszesz świetne imaginy ! :)
    i zgadzam się z dziewczynami wyżej, no imagin jest wiesz.. no sama wiesz jaki .<3
    lofky :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow! To jest wspaniałe. Po prostu brak mi słów.

    OdpowiedzUsuń
  19. słuchasz GrubSona <3333333 ale fajnie a go kocham :3

    OdpowiedzUsuń
  20. Boże! Pierwszy imagin z takim tematem. Gratuluję, bo jest niesamowity! Bomba! <33
    ♠ nowademi.blogspot.com -? bella zapraszam na ostatni (nie wiem czy masz podziękowania, ale powinny być!)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój Boże! Jaki cudowny! Rozpłakałam się jak Olivka Nazwała Liama i Amy tatą i mamą. Kurna! Genialna jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  22. O Boże ! Jaki piękny ! ♥ Bożę płaczę tak bardzo ryczę ! Jaki piękny ! Matko jaki on piękny ! Mówiłam już jak bardzo piękny jest ten imagin? Boże ! No,piękny,jeden z najśliczniejszych jakie czytałam ! :') ♥
    Całuski ;***

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne <3 polecam również mojego bloga : http://marzenia--sie--spelniaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. twój blog jest naprawdę wspaniały. Piszesz niesamowite imaginy.Pierwszy raz w życiu rozpłakałam się czytając imagina, a uwież mi , że czytałam wiele smutnych opowiadań. życzę Ci jak najwięcej weny do pisania kolejnych imaginów, pozdrawiam. ;**

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne,obrazuje problemy życia codziennego i przez to czyni ten imagin bardzo oryginalny :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Jaaaa!Nie no,ryczę!Tak pięknie piszesz!Zdobyłaś fankę!

    OdpowiedzUsuń
  27. Jszcze coś:ja tam shippuję Larry'ego Stylinsona xD

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz się odwdzięczamy .