Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 4 marca 2013

Niall Horan imagin cz.1

 Dzień-do-bry!
Witamy wszystkich bardzo serdecznie na dzisiejszym spotkaniu z imaginem ! 
Haha dobra OGAR . No więc takie dziwne dziś przywitanie, ale to może przez to,ze ostatnio nam pozytywnie odbija.
Przejdźmy do rzeczy.
Jezuu Becia jak mam przejść do rzeczy skoro mi też odwala? Jestem normalnie .. Nie no STOP! Tak więc , chciałyśmy Wam podziękować za O Boże nie dam rady tego powiedzieć , Bella zrób to za mnie.
Hahaha Oj Pałlina, Pałlina  wariatko haha. ;D 

No więc :
-Po pierwsze: chcemy wam podziękować, a zwłaszcza Viva. Pewnie wiecie o co chodzi,ale dla tych co nie wiedzą: jakiś czas temu Viva napisała artykuł o imaginach . No i wstawiła tam też kawałek jednego z naszych imaginów  i wstawiła adres naszego bloga ! DZIĘKUJEMY SERDECZNIE! Dużo to dla nas znaczy. 

-Po drugie: No dobra już się ogarnęłam więc ja czyli Liamkowa chciałam Wam serdecznie podziękować , za to , że przyjęłyście mnie tak ciepło. Czuję się , jakbym była na tym blogu tyle czasu a wcale tak nie jest. Z wieloma z Was złapałam wspaniały kontakt. Bells , Alice , Patricie i Natalię to ja po prostu wielbię ♥ Dziękuję Wam Bardzo za to wszystko co dla mnie zrobiłyście i za to ,ze komentujecie moje imaginy choć są kiepskie . Dobra nie będę się rozpisywała tylko oddam głos Belli. Pamiętajcie , ze Was KOCHAM :*

-Po trzecie: Dziękujemy za 116 obserwatorów. Kochamy was ♥

- Po czwarte: Dziękujemy z komenatrze, to one dają nam taką motywacje i takiego kopa w dupę ,że hej hahah .;D

-Po piąte: Dedykuje tego imagina ALICJI Blogger ιяιѕн ℓєρяє¢нαυη .♥ ! Mam nadzieję, ze humorek ci się poprawi! No i nie przestawaj pisać opowiadania ,bo będzie mi smutno :( 
No i dedykuje go też: Patricia Payne  <---------- I to nie tylko za to,że się pierwsza zgłosiłaś,ale też za to,ze tak pięknie komentujesz, dajesz nam motywację i za zajebiście prowadzonego bloga <polecam>. KOCHAM CIĘ ! ♥

No i zapraszamy też na nasze [ Belli i Liamkowej] opowiadanie :  http://onedirection-bella-liamkowa.blogspot.com/

Mam nadzieję,że ten imagin wam się spodoba i będziecie chcieli drugą część:
 
 Jak ze zwykłej szarej myszki stać się piękną i pewną siebie kobietą? Nie trzeba od razu wygrywać "Tap Madl". Przekonałam się o tym na swojej skórze.
Myślę, że każda z nas w życiu ma taki czas, kiedy nie jest zadowolona ze swojego wyglądu.
Dziewczyny na całym świecie mają te same nadzieje, marzenia, wątpliwości emocje. Wszystkie jesteśmy takie same!
Każdy z nas ma chociaż jedną osobę, której chciałby coś powiedzieć, ale boi się konsekwencji. Każdy z nas przeszedł przez coś, co go cholernie zmieniło.
Każdy z nas chociaż raz szukał miłości w przyjaźni. Jednym się udało jednym nie. Ja miałam to cholerne szczęście...
A mianowicie przyjaźń to było dla mnie za mało. Chciałam czegoś więcej.
 Przyjaciel to  ktoś, kto zawsze wesprze, pomoże, nigdy nie wystawi, nigdy nie zdradzi, nie zapomni. Takie zaufanie miałam w Niallu.  Codzienne spotkania. Nie zależnie od miejsca: park, dom czy kawiarnia. Zawsze się świetnie bawiliśmy. Mogłam mu o wszystkim powiedzieć, zwierzyć się... Z dnia na dzień stawaliśmy się sobie bliscy.
Przez to, że spędzałam z nim coraz więcej czasu, zaczęłam czuć do niego coś więcej niż zwykłą sympatię.
Tylko najgorsze było to,że to  nieśmiałość zwyciężyła. Nic nie mówiłam mu o swoim uczuciu do niego.
Zresztą on i tak ma swój świat. Przecież podkochuje się w nim miliony fanek na całym świecie i tak nie miałabym u niego szans.
No i oczywiście urodą nie grzeszyłam.  Często słyszałam wyzwiska typu : ,, Jakie wieśniarskie buty. Haha i ta bluzka !''
 Czułam się wtedy jak śmieć.
Po jakimś czasie przeczytałam nagłówek jakiegoś brukowca:

,,Chcesz zmienić swoje życie? Nie chcesz być już brzydkim kaczątkiem? Jesteś zbyt nieśmiała,a chcesz komuś wyznać miłość? Nie wahaj się ! Zadzwoń!  xxx-xxx-xxx " 

Długo się zastanawiałam nad tym czy to zrobić. Niepewność wzrastała z każdą chwilą.  W końcu po paru dniach przybyło mi odwagi. Zadzwoniłam.
Po drugiej stronie słuchawki usłyszałam głos jakiejś młodej pani.
-Dzień dobry. W czym mogę służyć?
-Ja.. Bo... W gazecie... ogłoszenie...- nie mogłam ułożyć zdania w całość.
-Ach tak ogłoszenie. Umówię panią na spotkanie z naszą specjalistką.Hm... Pasuje pani we  wtorek o 13.30 ?
-Yy...Tak.- wydusiłam. Usłyszałam jeszcze adres i uprzejme "do widzenia".
Na spotkanie wybrałam się z 30 minutowym wyprzedzeniem. Nasze spotkanie miało się odbyć w niedalekiej kawiarence. Weszłam do środka i usiadłam przy jednym z nielicznych wolnych stolików. Byłam tak niecierpliwa,ze nie mogłam usiedzieć na jednym miejscu.  W pewnym momencie do kawiarni weszła przepiękna młoda dziewczyna. Obejrzała się do okoła, ale już po chwili jej wzrok skupił się na mnie. Uśmiechnęła się i podeszła do mnie.
-[Twoje.Imię]?
-Yy... tak. - wydusiłam.
-Mam na imię Randia i jestem z agencji wspomagające kobiety z nieśmiałością- usiadła na krześle obok mnie.-  Dzwoniłaś do nas. No i z tego co słyszałam to naprawdę jesteś nieśmiałą osobą.
-Tak...- przytaknęłam.
 ,,Do cholery [Twoje Imię] wyluzuj i nie spinaj się tak !" - pomyślałam.
-No więc opowiesz mi coś o sobie, może o najbliższych ? -spytała Randia.
- No bo ja.. mam przyjaciela. Niall... Lubie  spędzać z nim czas, lubię z nim  gadać  i ogólnie... Go.
-O to fantastycznie. - zafascynowała się.
-Tylko,ze ja... Lubię go chyba za bardzo. Moja przyjaźń przerodziła się w miłość.Te spotkania, jego spojrzenia...
-Tylko,że ty mu tego nie powiedziałaś . Prawda?
-No niestety. Było tyle prób ... Wszystko na marne. Nie daje rady. I tak wiem ,że on mnie nie będzie chciał, przecież  miliony fanek na niego polecą.- zaczęłam się zwierzać.Opowiedziałam,jej praktycznie o wszystkim. O moich lękach, słabościach, zainteresowaniach...
-Gra w jakimś zespole? - zaciekawiła się Randia.
-Tak. One Direction.
-To ten Niall Horan? Ojejku.
-No właśnie.  Nie mam szans u niego. Jestem za brzydka.
-Widzę,że musimy popracować nad twoją samooceną. - powiedziała Randia, a ja się uśmiechnęłam.
- To jak zaczynamy?- zapytała na co ja przytaknęłam.
-No to zróbmy pierwszy krok !
-Możesz jaśniej? - spytałam.
- Daj mi jego numer .  - oznajmiłam.
-Nie wiem po co ,ale ci ufam. - przeraziłam się, ale mimo to podałam jej numer Nialla.
Odeszła od stolika i zaczęła rozmawiać z kimś przez telefon. Domyśliłam się,ze to z nim. Po kilku minutach wróciła z radosną miną.
-Załatwione. No czyli możemy działać dalej.
-Co załatwiłaś ? - byłam ciekawa.
-Umówiłam was na randkę ! Tylko,że on nie wie,że z Tobą. Powiedziałam mu że jesteś jego cichą wielbicielką. Mamy  2 dni na twoją metamorfozę.
-Co? Nie tylko nie to ! - przeraziłam się na tą wieść.
-No już nie przesadzaj, będzie dobrze. W końcu musisz mu powiedzieć o swoich uczuciach. Dobra koniec marudzenia . W drogę.- powiedziała Randia i chwyciła mnie za rękę. Wyszliśmy z kawiarni i skierowaliśmy się w stronę nieznanego mi miejsca.  Zatrzymaliśmy się przed wejściem.
-Teraz czas popracować nad twoją nieśmiałością. Musisz poćwiczyć  nad swoją samooceną.
-Boże ! Co ty wymyśliłaś ? - byłam ciekawa.
-Oj nie marudź, przekonasz się. Zróbmy tak  : Ja wejdę teraz, a ty po 5 minutach. Niczego się nie bój. - powiedziała po czym weszła do jakiegoś pomieszczenia. Odczekałam wymierzony czas, po czym delikatnie nacisnęłam na klamkę. Przymknęłam drzwi. Dopiero teraz zauważyłam,że w pomieszczeniu jest całkowicie ciemno.  Dłonią szukałam jakiś przedmiotów. Wyczułam ścianę. Potarłam po niej dłonią. Postanowiłam pójść wzdłuż niej.
-Randia?! Jesteś tu?- wołałam,ale bezskutecznie. Poczułam, że ściana się skończyła. Machając rękoma sprawdzałam teren. Po kilku krokach wpadłam na coś. Wyczułam czyjąś ciepłą dłoń.
- Randia to ty?- przesunęłam ręką ku górze. Wyczułam,że to nie jest Randia. Ona ma przecież długie włosy, a te w  dotyku wydawały się na krótsze...

poniedziałek, 25 lutego 2013

Liam Payne.

  Witaaaaaaaaaajcie skarby :D 
Dzisiaj imagin z Laimem , którego dedykujeRainbow Rose  bo mnie o niego poprosiła :) 
Wiem , ze jest do kitu , nie bijcie :( Ostatnio wena bawi się ze mną w kotka i myszkę ;( 
Mam nadzieje , że komu się spodoba. Obiecuję , ze następny będzie lepszy.
Pozdrawiam i przepraszam - Liamkowa♥

Razem z moja przyjaciółką  mieszkamy  z chłopakami z One Direction . Byłyśmy  ich wielkimi fankami i po prostu miałyśmy  szczęście .Czułam coś więcej do Liama ale on był z Danielle . [I.T.P.] kręciła z Niallem i chyba wskazywało to na coś więcej.
 Pewnego dnia każdy gdzieś wychodził. Lou i Harry poszli podbijać miasto i raczej nie wrócą na noc. Zayn  wybierał się na nockę do Perrie . Zakochańce , czyli Niall i [I.T.P] też gdzieś wyszli. Siedziałam  przed telewizorem , gdy nagle pojawił się Zayn:
- [T.I] ratuj ! - Mówił rozgorączkowany próbując zawiązać krawat. Parsknęłam śmiechem i pospieszyłam Mulatowi z pomocą. Popatrzył na mnie z wdzięcznością. Zaśmiałam się tylko :
- Dzięki . Co ja bym beż ciebie zrobił ?
-Zginąłbyś - odparłam i zaśmialiśmy się .
- Tak ,to prawda.
- Nie będę wnikać co będziecie tam robić.
- E tam , przesadzasz - powiedział.
- Jasneeee . Idź bo się spóźnisz- powiedziałam. Zayn cmoknął mnie w policzek i już go nie było. Zastanawiałam się , czy Liam jest jeszcze w domu . 
Nagle on usiadł obok mnie :
- Wybierasz się gdzieś dzisiaj ? - spytał.
- Nieee , a ty ? - spytałam z nadzieją .
- Idę do Danielle - i bańka prysła - ale wrócę na noc . Co ty na to , że jak wrócę to pooglądamy jakieś filmy ? - zadał pytanie . 
Zgodziłam sie. Liam przytulił mnie i wyszedł. Westchnęłam i poszłam robić porządki .
  Około 20.00 wrócił wściekły Liam . Popatrzyłam na niego ze zdziwieniem .
- Zdradziła mnie ! Poprosiła żebym przyjechał tylko po to , by dowiedzieć się , że kogoś ma! Podeszłam do niego i przytuliłam go. Wtulił się w moje ciało. Poczułam jego perfumy :
- To z filmów nici ? - spytałam.
- Czemu ? Nic nie zepsuje mi wieczoru z Tobą - odparł na co ja ucieszyłam się. 
 Liam włączył jakąś komedię romantyczną , a ja poszłam po przekąski. Usiedliśmy na kanapie. W połowie filmu Liam przysiadł się bliżej mnie :
- [T.I] przepraszam , ale ja muszę to zrobić - popatrzyłam na niego ze zdziwieniem a on pocałował mnie. 
 Jeszcze bardziej zdziwiona odwzajemniłam pocałunek. W pewnym momencie Liam go przerwał i zaszeptał mi do ucha :
- Kochaj się ze mną.
 Na co ja usiadłam na niego okrakiem i bardziej wpiłam się w jego miękkie usta. Liam mnie podniósł i zaczął iść w kierunku jego pokoju. W drodze rozpinałam jego koszulę. Gdy dotarliśmy do jego pokoju Liam zakluczył go :
- Na wypadek gdyby ktoś wrócił - wyjaśnił i rzucił mnie na łóżko . Zrobiliśmy to. 
Następnego dnia obudziłam się w pokoju Liama , ale jego tam nie było . Ubrałam się w jego koszulę , którą wczoraj z niego zerwałam i zeszłam na dół wiedziona zapachami. Znalazłam ubranego już bruneta w kuchni robiącego naleśniki . Objęłam go od tyłu i wtuliłam się w niego
- Już wstałaś ? - spytał i cmoknął mnie w czoło
- Taak . Chodź pomogę ci z tymi naleśnikami . Zraz wróci Niall i jak babcię kocham będzie głodny.
 Liaś parsknął śmiechem i wzięliśmy się za naleśniki. Kiedy na stole stały dwa stosy naleśników, zaczęliśmy się nawzajem karmić. Później oglądaliśmy film wtuleni w siebie , gdy nagle doszły nas jakieś dźwięki :
- FUCK ! Moja głowa ! Kurwa ratujcie ! - To Harry tak zawodził. Liam tylko westchnął , wstał i wyjął z szafki 2 pudełka proszków przeciwbólowych . Niedługo potem przyszli Niall z [I.T.P] cali w skowronkach . Gdy blondyn zobaczył naleśniki pognał do kuchni z prędkością światła. Aż staranował biednego Louisa . Z Liamem tylko się śmialiśmy .
 Istny dom wariatów , jednak jaki kochany. Kiedy przyszedł Zayn i zobaczył mnie w koszuli Liama zaczął się śmiać i wymyślać różne erotyczne historyjki. Nie broniliśmy mu . Chłopcy z [I.T.P] zaakceptowali nasz związek , nie wiem jeszcze co na to fanki , ale jak to powiedział słynny pisarz , żyjmy chwilą i niczym się nie martwmy.

sobota, 16 lutego 2013

One Direction imaginy

 Hej wariaci. ♥
Taka mała niespodzianka dla was.  Hehe dla odmiany 5 imaginów za jednym razem.  W sumie fajnie nam to wyszło. Każdy imagin jest o czym innym więc fajnie się to czytać.
Piszcie czy wam się podobają. Bella.

A ja chciałam dodać misiaczki , ze was kocham i pozdrawiam no i zapraszam do czytania :)
Liamkowa♥

Imagin z Liamem od Liamowej
DEDYKACJA DLA:Kamilota

Gdy skończyłaś 17 lat postanowiłaś wyjechać do Londynu aby się uczyć. I tam właśnie poznałaś chłopaków. Później z nimi zamieszkałaś. Obecnie znacie się już bity rok. Podoba ci się Liam . Jednak jesteś zbyt nieśmiała aby mu to powiedzieć . Postanowiłaś posprzątać. Gdy wycierałaś komodę , do pokoju wszedł Liam.
- [T.I] masz może chwilkę ?
- Jasne . Co tam Daddy ?
- Mogłabyś pójść dzisiaj ze mną na spacer ? - zapytał z nieśmiałym uśmiechem.
 Myślałaś , że się przesłyszałaś. Liam proponował spacer właśnie tobie ?
- Mogę pójść , dzięki za zaproszenie - uśmiechnęłaś się miło - A gdzie ?
- Niespodzianka - powiedział tajemniczo - bądź gotowa o 17:00. Ja na razie idę , do zobaczenia - cmoknął Cię w policzek i wyszedł.
 Spojrzałaś na zegarek , była 11:20 . Miałaś jeszcze sporo czasu. Postanowiłaś dokończyć sprzątanie . Kiedy skończyłaś była 15:30. W domu byłaś sama. Trochę Cię to dziwiło. Zaczęłaś się szykować.Wykąpałaś się i umyłaś włosy, które potem podkręciłaś . Musiałaś wyglądać niesamowicie - to był Twój warunek. Stanęłaś przed szafą i zastanawiałaś  się w co się ubrać. Postawiłaś na krótkie , dżinsowe szorty , luźną bluzkę , sweterek i nowe koturny , które dostałaś od chłopaków na urodziny. Makijaż zrobiłaś lekki , naturalny , nie lubiłaś przesadzać.  
Liam był strasznie punktualny.Gdy wybiła 17 on już stał w korytarzu i czekał . Wzięłaś tylko torebkę i już byłaś gotowa. Szliście wolnym spacerkiem , w pewnym momencie Liam powiedział , ze musisz zamknąć oczy i żebyś nie podglądała. Wykonałaś jego polecenie , byłaś ciekawa co Payne wymyślił. Szłaś już dłuższy czas za zamkniętymi oczami , Liam cie prowadził aż w końcu powiedział :
- Możesz już otworzyć oczy - Gdy to zrobiłaś , ujrzałaś wodę.
 Liam zaprowadził cie nad plażę. Spojrzałaś w dół i zaniemówiłaś . Na piasku namalowane było wieeeelkie serce a w środku był napis : 

,, Czy zostaniesz moją dziewczyną ?" 

 Łzy napłynęły ci do oczu , to było takie piękne. Odwróciłaś się w stronę Liama i bez zastanowienia złożyłaś słodkiego całusa na jego miękkich wargach . Gdy się od siebie oderwaliście Liam rzekł :
- To chyba znaczy tak . Chłopaki mi pomogli , bez nich to dużo bym nie zrobił - zaśmiał się , zawtórowałaś mu. Razem obejrzeliście zachód Słońca. Liam specjalnie zaplanował spacer na wieczór. Do domu wróciliście już jako para , trzymając się za ręce.
Chłopcy gdy tylko was zobaczyli zaczęli gwizdać i wołać coś w stylu :,, Uhuu " i ,,Daddy się żeni" . 
To był najszczęśliwszy dzień w Twoim zyciu , nigdy go nie zapomnisz.


Imagin z Harrym od Belli
DEDYKACJA DLA: Horanowaa

Obudziłam się  i zauważyłam,że Harrego nie ma.
 Postanowiłam jeszcze chwilkę poleżeć  w łóżku.Przymknęłam oczy i po chwili usnęłam. Obudził mnie czyjś dotyk. Znów czułam jego ciepły oddech na szyi, swoimi delikatnymi dłońmi gładził moje  włosy, pocałował mnie tak namiętnie , jak wtedy pierwszy raz. Mimowolnie uśmiechnęłam się.
-Cześć kochanie - szepnął.
Otworzyłam oczy, a przede mną stał Harry z słodkim uśmiechem. Na stoliku zauważyłam tacę z śniadaniem.
-Harry nie musiałeś -powiedziałam ze łzami w oczach.
-Dla mojej księżniczki zrobię wszytko...-odpowiedział.
-Kładź się obok mnie -  podniósł kołdrę i ułożył się obok mnie, z tacą. Śniadanie wyglądało pysznie. Na dwóch podstawkach były jajka ugotowane na twardo. Na jajkach narysowane były połówki serc, które jak się przybliżyły złączały się w jedno. Owe podstawki były przywiązane wstążeczką, a do niej przyczepiona karteczka z napisem: KOCHAM CIĘ .
Na talerzyku obok były naleśniki w kształcie serduszka. Z bitą śmietaną i czekoladą. A do tego kubek gorącej kawy z mlekiem.
-Harry...To cudowne. Dziękuję.
Po skończeniu śniadania do Harrego zadzwonił telefon. Wyszedł do łazienki, co mnie zdziwiło ponieważ zawsz odbierał telefon przy mnie i nie ukrywał nic przede mną.
Usłyszałam tylko urywek  rozmowy:
-...dobrze kochana. Zaraz będę. Kocham Cię ...
Serce zaczęło mi bić mocniej. W mojej głowie miałam mnóstwo pytań. Harry mnie zdradza?Ma inną dziewczynę? Pojedzie do niej?
Po kilku chwilach wrócił do mnie do pokoju.
-Słońce muszę jechać do...do Josha. Wrócę za kilka godzin.Dobrze ? -powiedział. Nie chciałam dać  nic po sobie poznać, więc odpowiedziałam:
-Dobrze.-pocałował mnie w policzek i wyszedł.

Po kilku godzinach samotnego przebywania w domu i płakania u słyszałam dzwonek do drzwi
.Wstałam, przetarłam mokre od płaczu oczy i otworzyłam drzwi. Nikogo nie było.
 -Pewnie jakieś dziecko się znowu dzwonkiem bawi -pomyślałam. Pamiętam jak będąc dzieckiem dzwoniłam do sąsiadów i uciekałam na tyle daleko ,żeby mnie nie zauważyli,ale wystarczająco blisko ,aby móc zobaczyć ich reakcję gdy zobaczą że przed drzwiami nikogo nie ma. Na te wspomnienia uśmiechnęłam się do siebie.
Chciałam już zamknąć drzwi ,ale zauważyłam w ostatniej chwili ,że  na wycieraczce ktoś ułożył serce z zapalonych świeczek, których zapach unosił się w powietrzu.
W środku stało pudełeczko perfum, których kiedyś używałam. Uwielbiałam ten zapach. Przypominał mi o dzieciństwie, zwłaszcza o mojej mamie. Pamiętam jak podkradałam jej ten perfum. Czułam się wtedy taka dorosła.
Dziwne - pomyślałam, podniosłam perfumy do których doklejona była karteczka za napisem:

ZAPACH MUSI PRZYWOŁYWAĆ NAJLEPSZE CHWILE ŻYCIA.

POKUSA TO PERFUMY, KTÓRE WDYCHA SIĘ TAK DŁUGO, AŻ CZŁOWIEK ZAPRAGNIE MIEC CAŁY FLAKON.

TY, UKOCHANA JESTEŚ MOIMI PERFUMAMI, KTÓRE CHCĘ WDYCHAĆ I NOSIC PRZY SOBIE PRZEZ CAŁE ŻYCIE.

Nagle stanął przede mną  a w dłoniach trzymał czerwone róże.
Drżącą dłonią wytarł łzy dziewczyny, która patrzyła na niego  szeroko otwarymi oczyma.
-Harry , Kocham Cię wariacie.
-Ja też Cię kocham .
-Ale...- nagle odsunęłam się od niego. Przypomniała mi się rozmowa,którą podsłuchałam/
-Ty... Harry, masz inną dziewczynę?
-Co? Skąd ten pomysł ?- spytał zdziwiony.
-Słyszałam jak rano rozmawiałeś przez telefon z... -zaczęłam tłumaczyć
-....Z mamą. Ona pomagała mi to wszystko zorganizować. - przerwał i uśmiechnął się. Wybuchłam śmiechem.
-Przepraszam.Kocham Cię wariacie  -powiedziałam .Uśmiechnęłam się do niego i pocałowałam go namiętnie.


Imagin z Louisem od Liamkowej
DEDYKACJA DLA : Look_after_youu

Obudziły cię promienie słońca wdzierające się przez okno. Twojego męża nigdzie nie było. Założyłaś na siebie szlafrok i wyszłaś z pokoju. Przed zejściem na dół udałaś się do pokoiku z lawendowymi ścianami. Podeszłaś na palcach do łóżeczka , ale Rose w nim nie było.Gdy weszłaś do kuchni ujrzałaś roześmianą córeczkę siedzącą  w foteliku i trzymającą w rączce rogalika. Louis opierał się o blat i był w nią po prostu zapatrzony. Rose uśmiechnęła się pokazując swoje dwa przednie ząbki. Gdy cię zobaczyła , zaczęła krzyczeć : ,,Mama" . Wzięłaś ją na ręce i podeszłaś do Louisa całując go prosto w usta.
- Jak się spało ? - zapytał.
- Wspaniale. weźmiesz Rose ? Ja się ubiorę i zrobię śniadanie -  zaproponowałaś.
- Dobra - odebrał ci córkę .
- Dzisiaj przychodzą chłopaki - dodał.
- Super , dawno ich nie widziałam - ruszyłaś w stronę łazienki. 
Gdy wyszłaś słyszałaś rożne głosy . to oznaczało , ze chłopcy już są. Weszłaś do salonu. Wszyscy patrzyli na Rose , która siedziała na kolanach Harrego i ciągnęła go za loki
- Hej wszystkim ! Rose co ty wyprawiasz ?! Puszczaj wujka - przywitałaś się i zaczęłaś rozluzowywać piąstki córki , podczas gdy Harry robił zbolałą minę. Reszta się śmiała. W końcu mała puściła a lokers odetchnął z ulgą.
- Niezła z niej rozrabiaka - powiedział patrząc na nią czule.
-Po tatusiu - powiedział Niall na co Louis się zaśmiał. 
Poszłaś do kuchni i zrobiłaś trzy talerze kanapek . Rose siedziała na podłodze i się bawiła , a wy rozmawialiście. 
Nagle wasza córeczka wstała i zaczęła iść w stronę Liama. Zrobiła dwa kroki i upadła. Mimo to podniosła się i dalej szła. Louis wziął z komody aparat i zaczął robić zdjęcia. Niall , Harry i Zayn nagrywali, a Liam wyciągnął ręce przed siebie i mówił : ,, Dasz radę Rode , jeszcze trochę ".
 Ty siedziałaś i byłaś dumna ze swojej córki. W końcu mała doszła do Liama a on zaczął okręcać ją dookoła .Wszyscy wiwatowali. Podeszłaś do małej mówiąc , ze jesteś z niej dumna. Rose tylko się uśmiechała. Chłopcy od razu opublikowali nagrania i zdjęcia na Twitterze . Fanki cieszyły się razem z wami. Resztę dnia spędziliście oglądając filmy. Rose słodko spała wtulona w Liama. Ty przytulałaś się do Louisa. Nagle chłopak szepnął ci do ucha :
- Może postaramy się o braciszka albo siostrzyczkę dla Rose ? - zapytał
- Dobry pomysł , ale nie dzisiaj - odpowiedziałaś śmiejąc się
- No dobra - powiedział troszkę smutny Lou i dalej oglądaliście film.

 Imagin z Zaynem od Belli
DEDYKACJA DLA: Zuzanna Nowikow

 W moim życiu miłość jest najważniejsza.   Dom i rodzina to mój priorytet.
Pamiętam dokładnie dzień w którym poznałam Zayna. Wprowadził się obok mojego mieszkania.
Rano ruszyłam do szkoły. Wychodząc z klatki zauważyłam wysokiego bruneta o ciemnych, wysoko postawionych  włosach i  ze słuchawkami  w uszach. Pomyślałam ,że to pewnie ten chłopak ,który się tu wprowadził.  
Na dodatek chodził do tej samej szkoły co ja. No i nie ukrywam,że wzbudzał zainteresowanie moich koleżanek. Patrzały się na niego jak Niall na hamburgera.  Wysyłały do niego słodkie minki, uśmiechały się  i puszczały oczka. Miał chłopak powodzenie. On nie zwracał na nie uwagi. Na przerwach siedział na ławce z przytłoczoną miną i słuchał muzyki.
Często się mu przyglądałam. Potrafiłam całą przerwę spędzić na wpatrywaniu się w jego postać.
Po szkole postanowiłam pójść do parku z Reksem. Ubrałam dresy, włosy spięłam w niechlujny kok i ubrałam moją rozciągniętą bluzę z rysunkiem Jack'a Daniel'sa. Zapięłam smycz Reksowi  ruszyłam w stronę wyjścia.
Zeszłam ze schodów i chciałam otworzyć drzwi ,gdy nagle poczułam silne pchnięcie. Nie zdążyłam się odsunąć. Ktoś uderzył mnie drzwiami w twarz.
-Kurwa mać! - krzyknęłam łapiąc się ręką za głowę.
 - Przepraszam cię przepraszam, naprawdę bardzo przepraszam. Ja nie chciałem. Przepraszam - dopiero po chwili usłyszałam, że ktoś ciągle mnie przeprasza. Uniosłam głowę i ujrzałam piękne brązowe oczy.
 -Nic się nie stało.  - wybąkałam.
- Jestem Zayn. Mieszkasz tu ? - uśmiechnął się.
 -Jestem  [Twoje.Imię]. Mieszkam na trzecim piętrze. Jesteśmy sąsiadami.-wyjaśniłam.
Odtąd staliśmy się nierozłączni. Wszystko robiliśmy wspólnie. Poczułam ,że jest moim przyjacielem.Razem chodziliśmy do szkoły, razem z niej wracaliśmy, po niej zwykle Zayn siadał na moim łóżku, bawił się moimi włosami i opowiadał.
 Opowiadał o swoim życiu, o rodzinie, o przyjaciołach. A gdy mówił, tak przepięknie się uśmiechał. Nigdy nie uważałam się, za ładną dziewczynę. Miałam duży nos, i wszystko we mnie było brzydkie.
Nie tak jak Zayn. On był najprzystojniejszym chłopakiem w całej szkole  szkoły, a na dodatek  moim przyjacielem.
 Kiedyś zapytał mnie : Wierzysz w ogóle w miłość od pierwszego wejrzenia ?
To pytanie wywołało we mnie mieszane uczucia. Nigdy praktycznie się nad tym nie zastanawiałam.
 - Niee no co ty - roześmiałam się. Poczułam,że zrobił się smutny. Coś w nim pękło.  Poszedł do siebie tłumacząc się ,że jest już późno. Zdziwiło mnie to ,bo potrafił siedzieć u mnie do późna i nie przejmował się czasem.
Następnego dnia nie szedł ze mną do szkoły.  Powiedział,że zanim pójdzie musi coś zrobić .
Po południu siedziałam sama w domu. Musiałam zrobić referat na chemie. Nagle dostałam sms'a. 

 
Od: Zayn.
Chcesz iść do kina?

 
Uśmiechnęłam się na widok tego smsa. Odpowiedziałam,że chętnie. Zostawiłam referat i poszłam się przebrać. Gdy byłam gotowa zapukałam do drzwi Zayna.
Przytulił mnie na powitanie. Ruszyliśmy w stronę kina cały czas rozmawiając i co jakiś czas się śmiejąc. Przy kinie, zauważyłam Paulinę. Najładniejszą dziewczynę w szkole. Okazało się ,że umówił się także z nią. Pocałował ją namiętnie na powitanie. Poczułam się odrzucona. Zabolało.  Kolejne pocałunki, chodzenie za rękę, i fala bólu. Nie potrafiłam tego znieść.
Kolejnego dnia było tak samo. Stałam i patrzałam jak słodko razem wyglądają. Uciekłam do pokoju, gdzie przepłakałam cały dzień.
 Wieczorem przyszedł  i z uśmiechem na twarzy usiadł na moim łóżku, w tym samym miejscu co zawsze.
- Płakałaś ? - zapytał
- Nie mogę już tego wytrzymać, rozumiesz ? -krzyknęłam i  wybuchłam jeszcze większym płaczem.
 - Ale czego ? Co się stało? - spojrzał na mnie smutnymi i przerażonymi oczami.
- Ciebie. Twoich słodkich randek z Pauliną  ! - krzyczałam.
- Co ci przeszkadzają ? - nie potrafiłam odpowiedzieć aż w końcu wydusiłam z trudem:
 - Kocham cię, od .. zawsze, nie mogę tak dalej. Nie daje rady...
 Uśmiechnął się.
 - Czy musiałem na to czekać aż tyle czasu ?
Przytulił mnie i namiętnie pocałował.




Imagin z Niallem od Liamkowej
DEDYKACJA DLA: ιяιѕн ℓєρяє¢нαυη .♥

Jesteś z Niallem juz miesiąc w związku.Bardzo się kochacie. Większość fanek cię zaakceptowała , ale są też takie , które życzą ci serdecznej śmierci. Mimo to nie przejmujesz się tym , wiesz , ze chłopcy są z tobą  , podobnie jak Dan , El i Pezz. One też są często hejtowane , ale miłość zniesie wszystko. 
Pewnego dnia postanowiłaś  pójść zrobić zakupy , bo w domu , w którym jest Niall długo jedzenie nie pobędzie. Założyłaś bluzę z kapturem , okulary przeciwsłoneczne i wyszłaś z waszego wspólnego domu. Nie obyło się bez natarczywych fotografów , którzy doprowadzali cie do szału. wsiadłaś do samochodu i odjechałaś z piskiem opon.W sklepie rozpoznało cie kilka fanek. Uwielbiałaś je. Z przyjemnościowa pozowałaś do zdjęć czy rozdawałaś autografy. Gdy wyszłaś ze sklepu zobaczyłaś bardzo duże skupisko dziewczyn , które miło się do ciebie uśmiechały. 
,,Pewnie chłopcy przyjechali do sklepu " - pomyślałaś i nie myliłaś się. Wypatrzyłaś w tłumie Nialla i ruszyłaś w jego stronę. nagle drogę zablokowała ci jakaś dziewczyna , która patrzyła na ciebie wrogo.
- Przepraszam mogę przejść ? - spytałaś uprzejmie.
- Ty suko ! Miałaś go zostawić - jej głos ociekał jadem.
- Nie rozumiem o co ci chodzi - powiedziałaś i to co zobaczyłaś sprawiło , ze zamarłaś . Dziewucha wyciągnęła nóż i nie czekając zbyt długo wepchnęła ci go w brzuch i uciekła. Niall zaalarmowany piskiem fanek pobiegł w wasza stronę i z krzykiem klęknął przed tobą biorąc cie w ramiona. Ból rozrywał cię od środka. Miałaś coraz mniej sił , czułaś to.
- [T.I] skarbie to moja wina , nie odchodź ! Pogotowie już jedzie.
- Kocham cię Niall - wyszeptałaś.
- Nie rób tego , słyszysz ! Nie żegnaj się !
- Pocałuj mnie ... ten ostatni raz , proszę ... - Niall przyciągnął swoje usta do twoich i złożył na nich pocałunek , który był piękny i straszny zarazem. Czułaś jak twoja bluza przesiąka krwią. Niall był nią cały umazany. Otworzyłaś oczy i spojrzałaś na niego ostatni raz. Wtedy twoje serce przestawało bić , aż w końcu stanęło. Twoja dłoń rozluźniła uścisk. To był twój koniec. umarłaś w ramionach Nialla , wybranka twojego krótkiego życia ...

czwartek, 14 lutego 2013

Louis Tommlinson imagine

No witaaajcie robaczki ! Ale mnie tu długo nie było aż mi wstyd ale niestety
 koniec ferii = początek obowiązków. Wiem , ze nikt nie chciał imagina z Louisem także dedykuje go wam wszystkim no i Belli ♥ 
Miłych Walentynek ! :D
Liamkowa♥


Heej kochani . Taka mała prośba : piszcie w komentarzach kto chce dedykację. Potrzebujemy trzech osób chętnych z imaginami o : Harrym, Louisie, Zaynie.
Wybierzcie któregoś z nich < o którym z nich  chcecie imagin > i piszcie w komentarzu. 
Trzy pierwsze osoby które się zgłoszą WYGRYWAJĄ.
Przepraszam,że tak mieszam,ale szykujemy dla was niespodziankę . ;D
No więc piszcie komentarze i zapraszam do czytania imagina Liakmkowej :

Bella♥

Były Walentynki. Dzień zakochanych , jak to mówią inni. Dla ciebie to był dzień jak co dzień . Nie rozumiałaś o co tyle zachodu. Możliwe , ze to dlatego , ze nie miałaś chłopaka Podobał ci się Louis , kolega z klasy , ale on nie zwracał na ciebie uwagi ... no chyba , że był jakiś sprawdzian. Spakowałaś książki i wyszłaś z domu. postanowiłaś pójść na pieszo. Gdy dotarłaś do szkoły przebrałaś się i poszłaś pod klasę . Stałaś tak sobie grzecznie , gdy nagle zza rogu wyszedł ON z kolegami. Gdy cię minął uśmiechnął się i co więcej , nawet ci pomachał ! Zdziwiona  odwzajemniłaś gest. Weszliście do klasy. Przez całą lekcję Louis dosłownie ,,pożerał " cię wzrokiem. Na innych lekcjach było nie lepiej. Kiedy wróciłaś do domu postanowiłaś się odprężyć.Otworzyłaś okno , aby się trochę przewietrzyło i poszłaś się przebrać w luźniejsze ciuchy. Kiedy wróciłaś , zobaczyłaś kulkę papieru leżącą na dywanie. Podniosłaś ją i rozwinęłaś .
 ,, Wyjdź przed dom xx " - przeczytałaś zdziwiona.
 Postanowiłaś wyjść i zobaczyć o co chodzi. Gdy wyszłaś na ganek zaniemówiłaś. Ujrzałaś mnóstwo balonów w kształcie serca.Złapałaś jednego i przyjrzałaś mu się. 
Na balonie napisane było ,,KOCHAM CIĘ " . Nagle przed tobą pojawił się LOUIS ! . W ręku trzymał bukiet róż , widać było , że był zdenerwowany. Podszedł do ciebie i powiedział ;
- [T.I] bo ... dzisiaj są Walentynki i ... ja .. ja się chyba w Tobie zakochałem - powiedział i popatrzył na ciebie nieśmiało.
- Ja w tobie też Louis - I na nic nie czekając przysunęłaś się w stronę Louisa , on zrobił to samo . Złączyliście wasze usta w cudownym pocałunku , który mógłby trwać wiecznie , gdyby nie wołanie twojej mamy :
- [T.I] zamknij to okno bo zimno ! - roześmialiście się i udaliście do domu. Razem tworzycie szczęśliwy związek aż do dziś .


poniedziałek, 11 lutego 2013

Zayn Malik imagine +18

Hej tu znowu Bella. 
Jakoś szybko mi idzie pisanie tych imaginów,a może to przez to ,że są ferie i od razu chce mi się pisać i żyć. Ach...;D
Imagin jest + 18, hahaha nie jestem jakąś świetną ekspertką w pisaniu takich rzeczy więc się nie załamujcie czytając go.
Imagin z dedykacją dla:  Patricia Payne
I tu chciałabym zatrzymać się na dłużej , bo... Już wyjaśniam.
Zapraszam na jej bloga ! Jest zajebisty :
 http://you-and-i-1d.blogspot.com/ 
Dziewczyna ma talent. Polecam,żebyście zajrzeli na tego bloga. No  oczywiście,jeśli skomentujecie to na pewno się nie obrazi.

Zapraszam też do czytania tego imagina i komentowania:
KOMENTARZA = SZACUNEK DLA AUTORA

 Ty i Zayn jesteście ze sobą od 6 miesięcy . Nie widziałaś Zayna już praktycznie od 2 miesięcy.  Co noc płaczesz z tęsknoty. Wczoraj dzwoniąc do Ciebie powiedział,że wraca i na następny dzień będzie już u Ciebie. Postanawia zabrać cię na randkę do bardzo eleganckiej restauracji. Jesteś w swoim mieszkaniu szykując się  na kolację  czekając na niego, aby po Ciebie przyjechał.Ubrałaś sukienkę i szpilki.
Wyprostowałaś  włosy i zrobiłaś sobie delikatny makijaż. Zayn uwielbia, gdy mam naturalny wygląd.
Zaglądasz przez okno i zauważyłaś,że  chmury zaczęły się zbierać na deszcz. Niebo było szare i nudne. Miałeś przeczucie, że zacznie padać. Zeszłaś  na dół, usiadłaś na kanapie i czekałaś  na Zayna. Czujesz, że telefon wibruje w twojej kieszeni, spoglądasz , aby zobaczyć kto to. Zayn napisał,że czeka na zewnątrz, więc ubierasz kurtkę, spoglądasz szybko w lustro by sprawdzić czy wszystko jest idealnie i wychodzisz. Poczułaś  kropelki deszczu na swojej skórze. Mżawka.
Nagle coś przykuło Twój wzrok. Zobaczyłaś  Zayna  oczekującego Cię  na ulic ze swoim parasolem.

Zayn zaniemówił. Stał tak i nic nie mówił.
Poczułaś przypływ emocji. Patrzałaś na niego. To on. Po długich dwóch miesiącach rozłąki. W końcu go zobaczyłaś. Puściłaś wszystkie swoje rzeczy i przytuliłaś go.
Zayn trzymał cię w ramionach. Mogłaś  poczuć się  tak jak dawno się nie czułaś. Jego ciało obok twojego. Będąc tak blisko Zayna poczułaś ulgę.

-Brakowało mi ciebie tak bardzo [Twoje.Imię]- wyszeptał.
-Ja za tobą też, Zayn.

Spojrzeliście  sobie w oczy. Świat zamarł wokół ciebie. Wszystko, co chciałaś to tylko skupić się na Zaynie. Wszystko na świecie jakby w tym momencie zniknęło.
Oboje przenieść swoje usta bliżej siebie,otarliście lekko swoje nosy . Deszcz zaczął padać mocniej, Zayn przytulił cię mocniej. Wasze  usta dotknęły się lekko. Deszcz moczył wam ubrania.

Pocałunek zaczął się  pogłębiać. Ty i Zayn zmokliście już doszczętnie.
Czując jego usta czułaś  się jak w niebie. Chwyciłaś  jego twarz i pogłębiłaś  pocałunek jeszcze bardziej. Po chwili  pocałunek stał się bardziej namiętny.

Zayn uniósł twoje ciało i delikatnie ruszył w stronę twojego mieszkania. Oboje zdjęliście w szybkim tempie swoje mokre ubrania . Zayn niemal natychmiast pcha cię do ściany i zaczyna całować . Zdejmuje twój  stanik i zaczyna delikatnie pieścić twój biust. Jęknęłaś cicho. Splatasz nogi wokół jego bioder  lekko pocierasz ciałem.Całowałaś go. Dotykając jego policzków dłońmi przyciągałaś jego usta bliżej, by pocałunek stał się bardziej zachłanny. Tak właśnie na ciebie działał.  Nie był delikatny, a ci to nie przeszkadzało.  Zaczął pieścić językiem twoje piersi. Zagryzłaś wargę i lekko dyszałaś. Wie co cię podnieca, co sprawia, że czujesz się seksowna i pełna wdzięku.
Swoimi dłońmi jeździł po twoim ciele.. Zaczął cię całować po nogach. Spoglądał jak robisz się wilgotna. Był coraz bliżej twojej kobiecości. Poczułaś nagle jego dłoń, która zaczynała ją pieścić. Robił to w taki sposób, że nawet jeśli chciałabyś być cicho nie mogłabyś.
Zaczęłaś jęczeć. Uwielbiał to. A raczej kochał.
Delikatnie potarł miejsce twojej cipki. Zauważyłaś,że chce zdjąć twoje majtki.  Uniosłaś lekko pupę, by pomóc mu je zdjąć. Dotykał cię i pieścił. Sprawił,że czułaś namiętność. Był niegrzeczny. Wiłaś się, cała. Twoje biodra tańczyły wraz z jego dotykiem.
Zaczął całować brzuch, składał na nim pocałunki. W końcu doszedł tam gdzie pragnął. Rzucił majtki na podłogę. Językiem poruszał znane miejsca, ale chciał poznawać je na nowo. Każdy centymetr twojego ciała. Myślałaś, że eksplodujesz.
Piszczałaś co jakiś czas, jęczałaś wypowiadając jego imię.
Ręką bawiłaś się jego włosami. Postanowiłaś zająć się nim. Ręką zbliżyłaś się do jego spodni. Delikatnie odpięłaś guzik i rozsunęłaś rozporek. Nie przestawał cię pieścić. Wiłaś swoim ciałem w jego rytmie.
 Sprawiał ci  przyjemność. Czułaś, że jesteś blisko,że jesteś na półmetku.
 On też o tym wiedział i starał się jeszcze bardziej. I coraz bardziej czułaś podniecenie. Chciał cię wyprzedzić. Robił to jeszcze bardziej zadziornie. Zajęczałaś głośno kilka razy.
 Koniec. Zrobił to co do niego należało. Nie byłaś w stanie wypowiedzieć czegokolwiek.
Uśmiechnął się zadziornie wiedząc ,że zrobił dobrze,że dał ci rozkosz, którą pragnęłaś. Leżeliście tak chwilę bez słów. Wzdychając i co jakiś czas wydając jeszcze cichutkie jęki.
Nie chciałaś by to był koniec.  Teraz to ty miałaś ochotę sprawić mu przyjemność.
Sprawnym ruchem ręki zdjęłaś jego czarne bokserki, które rzuciłaś na stolik. Wzięłaś jego "pana" w rękę.  Rozpoczęłaś ruch.  W górę i w dół. Twoje usta zaczęły bawić się główką jego penisa. Bawiłaś się tak jakąś chwilę.
-Proszę nie drażnij mnie - wyszeptał jęcząc.
-Chcesz , abym pokazał Ci , jak bardzo brakowało mi ciebie? -spytał.Ty jęknęłaś. 
-Tak Zayn - odpowiedziałaś zapraszająco.
Usiadł na tobie, tak,że ty leżałaś ,a on był na górze Pomacał jeszcze przez chwilę twoją kobiecość i wszedł w ciebie gwałtownie,ale delikatnie . Chciałaś tego. Robił to tak niegrzecznie. Mocno. Wchodził i wychodził. Do samego końca. Jęczałaś. Znowu doprowadził cie do takiego stanu,że nie potrafiłaś przestać jęczeć ,a jednocześnie chciałaś więcej. Nawet przez chwilę nie był delikatny. Chciał byś eksplodowała. Przestałaś myśleć o całym świecie. Nic nie istniało w tamtej chwili. Wszystkie twoje myśli dotyczył jego.
Wiłaś się. W przód i tył.. Wbiłaś mu paznokcie w plecy. Dochodził. Był już bardzo blisko. Czuł, jak z każdym jego ruchem, napinasz mięśnie.  Czuliście to oboje. Eksplodowaliście. Po chwili oderwał się od ciebie. Drżące fale przeszły przez twoje ciało. Pocałował w czoło . Byłaś cała mokra od potu. Przesiąkłaś jego zapachem.  Usiadł obok i przytulił mówiąc, że jesteś najważniejszą osobą w jego życiu.

-O nie, Zayn zapomnieliśmy restauracji.- powiedziałaś cicho .
-[Twoje.Imię] Tęskniłem za bardzo. Potrzebowałem cię. Zapomnijmy o restauracji, pozwólmy skupić się na nas - powiedział i przybliżył swoje mokre ciało do ciebie.
-Uwielbiam być tak blisko Ciebie Zayn.Kocham cię
 -Ja też cię kocham.